Jeszcze kilka lat temu Cupra była czymś pomiędzy sportową odmianą Seata a eksperymentem Grupy Volkswagen. Dziś trudno mówić o eksperymencie. Od stycznia do września 2026 r. marka dostarczyła ponad 250 tys. samochodów, a jej sprzedaż nadal rośnie mimo dość trudnego europejskiego rynku.
Jeszcze ciekawiej wyglądają liczby dotyczące elektryków. Zamówienia na modele bateryjne wzrosły w tym samym okresie o 79 proc. i przekroczyły 108 tys. sztuk. W trzecim kwartale dynamika sięgnęła 158 proc., a niemal co drugie zamówienie na nową Cuprę dotyczyło już samochodu elektrycznego.
Czytaj więcej
Szef Cupry potwierdził, że Tindaya trafi do produkcji i ma stać się nowym flagowym modelem marki. Będzie walczyć o klientów z najmocniejszymi gracz...
W takim momencie marka pojawiła się na paryskim salonie. Nie było jednej wielkiej premiery, która ściągałaby odwiedzających ze wszystkich hal. Zamiast tego Cupra przywiozła kilka projektów z różnych światów – jeden już trafia do klientów, drugi dostaje nową wersję, trzeci ma zapowiadać przyszłość stylistyczną, a czwarty pojedzie po torze.
Cupra_Raval_ABT
Raval po tuningu ABT
Najwięcej konkretów dotyczyło Ravala. Mały elektryk zadebiutował w kwietniu i szybko wyrósł na jeden z najważniejszych samochodów marki. Cupra zebrała już ponad 50 tys. zamówień, czyli ponad dwa razy więcej, niż zakładano przed rozpoczęciem sprzedaży. Około 15 tys. aut zdążyło już trafić do klientów. Producent zakłada, że w 2027 r. sprzeda 100 tys. Ravali. Jeśli takie tempo się utrzyma, najmniejszy model może zostać najpopularniejszym samochodem w całej gamie Cupry. W Paryżu pokazano Ravala w wersji CUSTOM CUPRA by ABT. Nazwa sugeruje mechaniczne modyfikacje, ale tym razem niemiecki tuner nie ruszał układu napędowego. Zmiany dotyczą wyglądu.
Samochód dostał przedni i tylny splitter, inne nakładki progowe, większy spojler dachowy i boczne lotki. Do tego dochodzą 19-calowe felgi w matowym kolorze Sport Black, oznaczenia ABT oraz logotypy Cupry w odcieniu Dark Chrome. Najmocniejszy seryjny Raval VZ nadal ma 226 KM i rozpędza się od 0 do 100 km/h w mniej niż 7 sekund. Technicznie pozostaje bliskim krewnym Volkswagena ID. Polo i Skody Epiq, ale Cupra próbuje pozycjonować swój wariant wyraźnie bardziej sportowo.
Produkcja pakietu ABT ma ruszyć w listopadzie 2026 r.. Przy zamówieniu nowego samochodu elementy zestawu będą przygotowywane w CUPRA Racing Factory i montowane przed wydaniem auta. Później część z nich będzie można dokupić również do Ravali, które są już u klientów.
Raval za chwilę dostanie kolejne zmiany
Paryska prezentacja nie ograniczyła się do pakietu stylistycznego. Cupra zapowiedziała też kilka zmian, które mają pojawić się w Ravalu na początku 2027 r.. Jedną z nich będzie podświetlane logo. Dojdą również kierunkowskazy wyświetlające sygnał bezpośrednio na nawierzchni. Producent zamierza także podnieść prędkość maksymalną samochodu do 190 km/h. Pojawi się również asystent cofania. System będzie zapamiętywał ostatnie 50 metrów trasy przejechanej do przodu i w razie potrzeby automatycznie odtworzy ten tor podczas cofania.
CUPRA Tavascan Black Edition
Tavascan dostał nowy system audio
Drugą seryjną nowością był Tavascan Black Edition. Tutaj najważniejsza zmiana znajduje się we wnętrzu. Samochód otrzymał system SENNHEISER AMBEO Immersive Sound System z czterema dodatkowymi głośnikami umieszczonymi w podsufitce. Układ ma tworzyć przestrzenne brzmienie obejmujące całą kabinę. Co istotne, nie będzie to rozwiązanie zarezerwowane wyłącznie dla Tavascana. Cupra zapowiedziała, że ten sam system pojawi się później również w Formentorze i Terramarze.
Cupra Tindaya
Tindaya jest zapowiedzią tego, co będzie dalej
Na drugim końcu stoiska znalazła się Tindaya. To prototyp pokazujący głównie kierunek, w którym Cupra chce rozwijać wygląd swoich aut i ich wnętrza. Producent nie podał jeszcze, które rozwiązania z Tindayi trafią do modeli seryjnych, ale część pomysłów stylistycznych i elementów kabiny ma później pojawić się w kolejnych samochodach marki. Możliwe też, że tę nazwę otrzyma seryjny model pozycjonowany w segmencie dużych SUV-ów, ale konkretów jeszcze nie znamy.
Cupra pokazała też bolid
W Paryżu zadebiutował również nowy samochód zespołu CUPRA KIRO przygotowany na sezon 2026/27 Formuły E, czyli elektrycznego odpowiednika klasycznych serii wyścigowych. Nowa generacja GEN4 ma wyraźnie podnieść osiągi całej kategorii. Samochody będą dysponować mocą około 612 KM, a w kwalifikacjach i specjalnym trybie Attack Mode nawet 816 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h ma zajmować 1,8 s, a prędkość maksymalna przekroczy 335 km/h. Nowością będzie też stały napęd na cztery koła oraz bardzo mocna rekuperacja, sięgająca 700 kW. CUPRA KIRO pozostaje zespołem korzystającym z technologii Porsche, więc także nowy bolid otrzyma układ napędowy przygotowany przez niemiecką markę.