Hyundai wreszcie pokazał swój nowy elektryczny model. Podczas wirtualnej premiery zaprezentowany został Ioniq 5. To pierwszy model submarki Ioniq, dedykowanej pojazdom elektrycznym (BEV).

Hyundai Ioniq 5.

Koreański koncern ma ambitny cel zwiększenia sprzedaży samochodów elektrycznych do 670 tys. rocznie i zajęcia do 2025 r. trzeciej pozycji na świecie pod względem produkcji pojazdów elektrycznych i tych z ogniwami paliwowymi. Już teraz stał się jednym z wiodących dostawców elektryków w Europie. W 2020 r. na europejskim rynku sprzedano 60 tys. Hyundai z napędem elektrycznym. To przeszło 13 proc. udziału w łącznej sprzedaży marki.

CZYTAJ TAKŻE: Hyundai w przyszłości będzie ukrywał światła

Ioniq 5 powinien te wyniki poprawiać. Auto świetnie wygląda: czyste, ostre linie i krótkie zwisy nadają mu elegancji i niemal geometrycznego wyglądu. Szczególne rażenie robią nowoczesne światła: Parametric Pixel zarówno z przodu jak i z tyłu. Samochód ma 4635 mm długości, 1890 mm szerokości i 1605 mm wysokości. Zbudowany został na dedykowanej platformie Electric-Global Modular Platform (E-GMP). Powstaną na niej jeszcze kolejne dwa elektryczne modele marki. To właśnie E-GMP pozwoliła na wyjątkowe proporcje, gdzie auto plasowane w górnej strefie segmentu C ma wydłużony rozstaw osi, spotykany dopiero w luksusowych limuzynach marek premium.

Efekt przestronności powiększa jeszcze płaska podłoga, pod którą umieszczono baterie. Fotele mają zmniejszoną o niemal jedna trzecią grubość przednich siedzeń, co zwiększyło ilość miejsca dla pasażerów siedzących z tyłu. Można je mocno pochylać – niemal do pozycji leżanki, wysuwając przy tym podpórkę na nogi. Tylna kanapa ma także regulację pochylenia oparcia, rzecz jasna już znacznie bardziej ograniczoną. Za nią rozciąga się przyzwoitych rozmiarów bagażnik o pojemności 531 litrów. Przy złożonych siedzeniach z tyłu pojemność wzrasta trzykrotnie – do 1600 litrów.

Deska rozdzielcza – jak przystało na obecne trendy – jest minimalistyczna. Składa się głównie z dwóch dużych, 12-calowych ekranów: dotykowy ekran informacyjno-rozrywkowy oraz cyfrowy zestaw wskaźników. Pozostawiono jednak trochę przycisków wywołujących niektóre funkcje, a także duże pokrętło systemu audio. Osobny jest także posadowiony na wysokości kolan panel ustawień klimatyzacji. Dźwignia zmiany biegów znalazła się przy kierownicy.

Po raz pierwszy Hyundai wyposażył swój samochód w wyświetlacz Head-Up w rzeczywistości rozszerzonej (AR HUD), który na dobrą sprawę zmienia przednią szybę w ekran wyświetlacza. Ioniq 5 to również pierwszy model marki, który oferuje asystenta jazdy autostradowej – poziom 2 (HDA 2). Inne systemy wspomagające jazdę to asystent unikania kolizji czołowych (FCA), asystent monitorowania martwego pola (BCA), inteligentny asystent ograniczenia prędkości (ISLA), system monitorowania uwagi kierowcy (DAW) i asystent świateł drogowych (HBA).

Projektanci mocno zadbali o ekologię. Wiele elementów wnętrza – siedzenia, podsufitka, tapicerka drzwi, podłoga i podłokietnik – zostało wyprodukowanych z wykorzystaniem ekologicznych materiałów, jak przędze roślinne, ekologiczna skóra czy PET z recyklingu. Ekologiczny może być także specjalny dach: zbiera energię słoneczną i przesyła ja do akumulatora. Taki solarny dach może zapobiec rozładowaniu akumulatora, wydłużając jednocześnie zasięg jazdy.

Klienci mają do wyboru dwie opcje akumulatorów: 58 kWh lub 72,6 kWh, a także dwa układy silników elektrycznych: z silnikiem tylko z tyłu, albo z silnikami z przodu i z tyłu. Na szczycie gamy silników elektrycznych znajduje się opcjonalny napęd na wszystkie koła w połączeniu z akumulatorem o pojemności 72,6 kWh, zapewniający łączną moc wyjściową 225 kWh i moment obrotowy 605 Nm. Ta wersja może przyspieszyć od 0 km/h do 100 km/h w 5,2 sekundy. Wersja z napędem na dwa koła i akumulatorem 72,6 kWh ma z kolei największy zasięg na jednym ładowaniu – 470–480 km (według WLTP). Atutem Ioniqa 5 jest instalacja o napięciu 800 V. Przy wykorzystaniu ładowarki 350 kW auto będzie mogło zostać naładowane od 10 proc. do 80 proc. w zaledwie 18 minut. A 5 minut takiego ładowania wystarczy, aby uzupełnić energię wystarczającą na przejechanie 100 km.

Kupujący będą mogli wybierać spośród dziewięciu kolorów nadwozia, w tym pięciu nowych dostępnych wyłącznie dla tego modelu. To dwie opcje z matowym wykończeniem: Gravity Gold Matte i Shooting-Star Grey Matte, a także Digital Teal-Green Pearl, Mystic Olive-Green Pearl oraz Lucid Blue Pearl. Inne dostępne kolory nadwozia to Atlas White, Galactic Grey Metallic, Cyber ​​Grey Metallic i Phantom Black Pearl. Cena Ioniqa 5 w Niemczech (dla polskiego rynku nie jest jeszcze znana) ma się zaczynać od 41.900 euro czyli około 189 tys. zł.

CZYTAJ TAKŻE: Test | Hyundai Tuscon: Lepiej być nie może

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Genewa 2019 | Koenigsegg Jesko: W hołdzie ojcu

Koenigsegg chce ustanowić nowy rekord prędkości dla samochodów seryjnych: ponad 480 km/h. Rekord najszybszego ...

Koniec sprzedaży w Europie Corvetty i Camaro

Corvette i Chevroleta Camaro można kupić oficjalnie w Europie i w Polsce. Ta oferta ...

Seat Arona: Dwa nowe pakiety stylistyczne

Hiszpański crossover Seat Arona został nagrodzony za najlepszy design w prestiżowym plebiscycie Red Dot ...

Listonosz w elektrycznym Volkswagenie, a nawet w Mercedesie

Poczta Polska przez następne trzy miesiące będzie testować elektryczne wersje VW Craftera i Mercedesa ...

Elektryczny Hummer będzie miał prawie 1000 KM mocy

Marka GMC należąca do General Motors wprowadzi na rynek już jesienią 2021 roku nową, ...

Peugeot Rifter 1.5 Blue HDI: Pakiet wielu talentów

Długo na niego czekałem. Za każdym razem, gdy odbierałem jakiś samochód z koncernu PSA ...