12 modeli Hyundaia i Kia z różnymi wadami

Rząd Korei nakazał Hyundaiowi i Kii objąć 240 tys. samochodów akcją naprawczą w związku z różnymi wadami, ujawnionymi przez tzw. gwizdka-demaskatora.

Publikacja: 14.05.2017 17:08

12 modeli Hyundaia i Kia z różnymi wadami

Foto: Bloomberg

To pierwsza w Korei obowiązkowa operacja, jaką zarządził resort transportu, bo wcześniej po ujawnieniu zarzutów Hyundai zgodził się dobrowolnie usunąć 3 trzy usterki w ramach odrębnych akcji naprawczych, natomiast sprzeciwił się zajęcia innymi.

To skłoniło resort transportu do nałożenia administracyjnie obowiązku usunięcia bezpłatnie 9 wad, które nie zagrażają bezpieczeństwu jazdy, zamierza nadal badać trzy inne kwestie, aby ustalić, czy są na tyle poważne, że należałoby również ogłosić akcję przywoławcza, będzie jednocześnie monitorować 12 innych wad.

Jego decyzja jest ostateczna i nie podlega odwołaniu. Jest kolejnym ciosem w reputację obu producentów co do jakości ich wyrobów. Akcja potwierdza też zarzuty ujawnione przez Kim Gwang-ho, inżyniera z Hyundaia o 26-letnim stażu pracy w tej firmie.

Resort transportu zwrócił się też do prokuratury w Seulu o zbadanie, czy firmy miały ukrywać 5 różnych wad w 12 modelach, m.in. Avante, i30, Elantra, Sonata, Sante Fé, Tucson i Genesis Hyundaia oraz Mohave, Carnival i Sportage Kii.

Obie firmy twierdziły wcześniej, że wady ten nie stwarzają zagrożenia dla bezpieczeństwa w prowadzeniu pojazdów, teraz oświadczyły we wspólnym komunikacie, że zastosują się do polecenia władz. Dodały, że nie było informacji o wypadkach z obrażeniami z powodu tych problemów, które dotyczą m.in. niewłaściwego położenia przewodu paliwowego, lampki ostrzegawczej hamulca postojowego’ zaprzeczyły, by usiłowały ukryć cokolwiek.

Inż. Kim Gwang-ho przedstawił koreańskiemu urzędowi nadzoru rynku listę 32 problemów, obecna akcja przywoławcza dotyczy pięciu z nich. Koreańczyk poleciał w ubiegłym roku do Stanów, by tamtejszym władzom wskazać niedociągnięcia w zakresie bezpieczeństwa, obie firmy ogłosiły wówczas dobrowolną akcję usunięcia w 1,5 mln pojazdów w Ameryce Płn. i w Korei defektu, który mógł powodować gaśnięcie silnika.

– To co twierdził demaskator okazało się prawdziwe — powiedział analityk motoryzacji w Samsung Securities, Eim Eun-young. — To szkodzi wizerunkowi marki Hyundaia, który w ubiegłym miesiącu miał problem z silnikami. Teraz jego reputacja w Korei znalazła się na dnie, więc nie jestem pewien, czy może pogorszyć się jeszcze bardziej.

Hyundai i Kia dominują na własnym rynku, mają na nim dwie trzecie udziału, Koreańczyków rozsierdziło jednak wrażenie, że obaj producenci nie reagują dość szybko na problemy jakości. Hyundai przywołał do naprawy silników swych samochodów w Korei zaledwie w kwietniu, rok wcześniej musiał naprawić z tego samego powodu pojazdy w USA.

A jeszcze przed ujawnieniem obecnych niedoróbek koreańskie środki przekazu nagłaśniały zarzuty konsumentów, że samochody sprzedawane na rynku wewnętrznym są droższe i słabiej wyposażone od oferowanych Amerykanom.

To pierwsza w Korei obowiązkowa operacja, jaką zarządził resort transportu, bo wcześniej po ujawnieniu zarzutów Hyundai zgodził się dobrowolnie usunąć 3 trzy usterki w ramach odrębnych akcji naprawczych, natomiast sprzeciwił się zajęcia innymi.

To skłoniło resort transportu do nałożenia administracyjnie obowiązku usunięcia bezpłatnie 9 wad, które nie zagrażają bezpieczeństwu jazdy, zamierza nadal badać trzy inne kwestie, aby ustalić, czy są na tyle poważne, że należałoby również ogłosić akcję przywoławcza, będzie jednocześnie monitorować 12 innych wad.

Pozostało 80% artykułu
Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana