Nissan szuka pieniędzy w Mitsubishi

Carlos Ghosn, prezes Aliansu Renault Nissan, który zdecydował się na przejęcie akcji Mitsubishi, skontroluje finanse spółki.

Publikacja: 05.07.2016 12:11

Nissan szuka pieniędzy w Mitsubishi

Foto: Bloomberg

Do roli naczelnego kontrolera wyznaczył cieszącego się bezgranicznym zaufaniem zarząd Renaulta Nissana, Hiroto Saikawa odpowiedzialny w aliansie za konkurencyjność. Teraz jego zadaniem jest znalezienie dziedzin, gdzie najłatwiej będzie oszczędzić na kosztach i zwiększeniu efektywności produkcji. Arnaud Deboeuf, który w zarządzie aliansu odpowiada za zwiększenie synergii między Nissanem i Renault uważa, że dołączenie Mitsubishi pozwoli na zwiększenie jej wartości wycenianej dotychczas na 5,5 mld euro do roku 2018.

Nissan, który ujawnił nieprawidłowości w oficjalnych parametrach spalania i zasięgu w małych autach, jakie dla niego Mitsubishi produkował w Japonii, zdecydował się potem pomóc partnerowi, z którym rywalizuje na rynku większych aut, deklarując chęć przejęcia 34 proc. jego akcji. Na ten cel Nissan przeznaczył 2,2 mld dol. Jednakże już samo wspólne wykorzystanie płyt podłogowych i wspólne zakupy mają doprowadzić do oszczędzenia kwoty w wysokości nie mniej, niż 20 proc. tej inwestycji.

Wiadomo, że bliska współpraca Nissana i Mitsubishi ma dotyczyć również usług finansowych, furgonetek produkowanych w Azji Południowo-Wschodniej, wspólnej produkcji aut z silnikami hybrydowymi i elektrycznymi.

– Jak na razie moim zdaniem ryzyko jest większe, od tych synergii – uważa Takashi Aoki, zarządzający Mizuho Asset Management, który posiada duży pakiet akcji Mitsubishi. Jego zdaniem największym zagrożeniem jest to kiedy powróci wzrost sprzedaży, czy rzeczywiście cięcie kosztów okaże się opłacalne i jak długo potrwa, zanim synergia stanie się faktem.

Tyle, że Nissan ma w tym doświadczenie. 15 lat temu, kiedy Renault przejął pakiet akcji Nissana i stał się jego największym akcjonariuszem, obydwie firmy szybko dopracowały współpracę w inżynierii, produkcji, zakupach o kapitale ludzkim. W 2020 roku 70 proc. aut będzie miało już płyty podłogowe wspólne dla Renaulta i Nissana. To dostosowanie było tym łatwiejsze, że prezesem obydwóch firm jest Carlos Ghosn, a Nissan i Renault inwestują we wspólne projekty we Francji, Korei Południowej, Indiach oraz Rosji. Dzięki temu obydwie firmy – jak twierdzi Deboeuf tylko w 2015 roku osiągnęły synergię wartą 4,3 mld euro. Nie jest jednak w stanie powiedzieć, kiedy alians zdecyduje do połączenia z Mitsubishi swojej produkcji i zakupów. — W tym przypadku musimy być bardzo ostrożni, dlatego stworzyliśmy zespół, którym kieruje Saikawa-san i to oni mają zidentyfikować dziedziny, w których te synergię można osiągnąć -powiedział. Dodał jednocześnie, że w dłuższym okresie czasu wszystkie trzy firmy będą miały takie same zasady działalności.

Japońscy analitycy nie są tak pewni, że wszystko pójdzie gładko i dużo czasu upłynie, zanim Nissan i Mitsubishi zdołają ujednolicić zasady produkcji. Mitsubishi ma w Japonii 3 fabryki, które przed skandalem pracowały na pełnych obrotach, Nissan jedną. Ale Koji Endo, analityk Advanced Research Japan uważa, że teraz dla Mitsubishi jest nie synergia i oszczędności, ale jak najszybsze odzyskanie zaufania konsumentów.

— Nie wykluczam nawet sytuacji, że w najgorszym wypadku, Mitsubishi będzie zmuszony do zamknięcia fabryk w Japonii i skupienia się włącznie na działalności w Azji Południowo-Wschodniej- mówi Endo.

Ale produkcja najmniejszych aut już została wznowiona po manipulacyjnej wpadce, ujawnione zostały nowe oficjalne parametry spalania, wyznaczono wysokość odszkodowania dla konsumentów i dilerów. Prezes Mitsubishi Motors, Osamu Masuko nie ukrywa, że wielkość sprzedaży z pewnością ucierpi z powodu skandalu, który spowodował 40-procentowy spadek cen akcji.

Do roli naczelnego kontrolera wyznaczył cieszącego się bezgranicznym zaufaniem zarząd Renaulta Nissana, Hiroto Saikawa odpowiedzialny w aliansie za konkurencyjność. Teraz jego zadaniem jest znalezienie dziedzin, gdzie najłatwiej będzie oszczędzić na kosztach i zwiększeniu efektywności produkcji. Arnaud Deboeuf, który w zarządzie aliansu odpowiada za zwiększenie synergii między Nissanem i Renault uważa, że dołączenie Mitsubishi pozwoli na zwiększenie jej wartości wycenianej dotychczas na 5,5 mld euro do roku 2018.

Pozostało 87% artykułu
Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana