Volkswagen porozumiał się w USA

Około miliarda dolarów będzie kosztowało porozumienie w USA dotyczące akcji przywoławczej dla 80 tys. samochodów VW, Audi i Porsche z dużymi, trzylitrowymi silnikami diesla.

Publikacja: 21.12.2016 10:17

Volkswagen porozumiał się w USA

Foto: Bloomberg

Porozumienie oznacza, że koszty kryzysu spalinowego w Ameryce Północnej (łącznie z odszkodowaniami wypłaconymi Kanadyjczykom) sięgnęły już 17,5 mld dol.

Jest to już ostatnia ugoda, jaką zawrze z Amerykanami niemiecki koncern. Zależnie od tego, co będą chcieli ich właściciele, VW odkupi ich auta, bądź dokona naprawy. Posiadacze samochodów wyposażonych w 3-litrowe silniki diesla z Grupy VW otrzymają również odszkodowanie, którego wysokość nadal jest negocjowana.

Sąd w Kaliforni, który zajmował się tym przypadkiem określił, że będzie ona „znacząca”, chociaż przedstawiciele koncernu są zdania, że przynajmniej 60 tys. z 80 tys., zwłaszcza najnowsze modele, z łatwością będzie można zreperować, tak aby były dostosowane do norm obowiązujących w USA. Nie będzie więc konieczności ich odkupowania od właścicieli, którzy jednak nadal mają prawo, już indywidualnie, sądzić się z VW, jeśli uznają, że wynegocjowane warunki nie są dla nich satysfakcjonujące. Samo odkupowanie aut może się okazać dość kosztowne, ponieważ dotyczy droższych modeli VW.

Porozumienie w sprawie dużych diesli nie zostało objęte poprzednią ugodą, jaką zawarł VW w czerwcu, kiedy to zgodził się na zapłacenie blisko 15 mld dol. za naprawy i odszkodowania dla właścicieli 475 tys. aut.

Dla Volkswagena zawarcie ostatniej ugody w USA musi być wielką ulgą. Ale cieszą się z niej także i Amerykanie. Cynthia Giles z agencji ochrony środowiska EPA powiedziała nawet, że dla niej jest ono równoznaczne z „oczyszczeniem powietrza, którym oddycha”. Przestrzegła jednocześnie, że równie bezwzględnie agencja będzie działała w każdym przypadku łamania prawa. W kwocie miliarda dolarów zawarta jest również kara, jaką będzie musiał zapłacić EPA- wynosi ona 225 mln dol.

Ugody VW są najbardziej kosztowne w historii amerykańskiej motoryzacji. Pozostają jeszcze wydatki na uporanie się ze skutkami afery spalinowej w W Europie, ale mimo buntu konsumentów, będą one o wiele niższe, ponieważ unijne prawo nie jest tak restrykcyjne jak amerykańskie. Łącznie cała akcja przywoławcza dotyczy 11 mln aut.

Nie zmienia to faktu, że podrasowanie silników diesla okazało się dla grupy VW bardzo kosztowne i w tej chwili koncern wprowadził bardzo ostre posunięcia oszczędnościowe. Między innymi w listopadzie został ogłoszony program cięcia zatrudnienia o 30 tys., co ma przynieść ograniczenie wydatków o 3,9 mld dol. rocznie.

Porozumienie oznacza, że koszty kryzysu spalinowego w Ameryce Północnej (łącznie z odszkodowaniami wypłaconymi Kanadyjczykom) sięgnęły już 17,5 mld dol.

Jest to już ostatnia ugoda, jaką zawrze z Amerykanami niemiecki koncern. Zależnie od tego, co będą chcieli ich właściciele, VW odkupi ich auta, bądź dokona naprawy. Posiadacze samochodów wyposażonych w 3-litrowe silniki diesla z Grupy VW otrzymają również odszkodowanie, którego wysokość nadal jest negocjowana.

Pozostało 82% artykułu
Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał