PAP/EPA

Szef Fiata Chryslera poinformował na dorocznym WZA w Amsterdamie, że nie ma żadnych rozmów o połączeniu z Volkswagenem

Sergio Marchionne zmienił najwyraźniej nastawienie do sprawy, o której mówił wielokrotnie w ostatnich miesiącach, gdy podkreślał konieczność konsolidacji w przemyśle samochodowym.

– Musimy być bardzo ostrożni i nie snuć nierealnych marzeń o konsolidacji, gdy staramy się osiągnąć historycznie ważne rezultaty i pozbyć się długu. Nie rozmawiamy w tej chwili o żadnym sojuszu — powiedział według relacji agencji Bloomberga. Szef grupy włosko-amerykańskiej stwierdził też, że FCA i VW nie prowadzą rozmów, a on nie dąży do umowy z Teslą. Dodatkowo Reuter zauważył, że przewodniczący rady dyrektorów FCA, John Elkann stwierdził, iż nie jest zainteresowany umową o dużej fuzji.

Marchionne powiedział, że I kwartał był trudny dla Fiata Chryslera, mówiliśmy, że będzie najsłabszy w całym roku, ale to nie zmienia założeń na ten rok ani na 2018.

W marcu stwierdził, że „w pewnej chwili VW zapuka do naszych drzwi, aby rozmawiać. Fuzja obu grup samochodowych mogłaby być atrakcyjna dla Volkswagena po kupieniu Opla od GM przez grupę PSA.

Prezes VW, Matthias Müller zareagował na to słowami, że nie zamyka drzwi przed taką możliwością, ale wolałby, aby to Marchionne skontaktował się z nim w sprawie rozmów, zamiast składania oświadczeń środkom przekazu.

Na to Włoch odparł: — Ja nie zadzwonię do Matthiasa, nie widzę w tym żadnego interesu. Ja tylko powiedziałem, że jeśli jesteście producentem numer 1 w Europie i ktoś wiąże się z innym producentem, by stać się drugim i bardzo zbliżyć do waszej pozycji, to waszą pierwszą reakcją byłoby zdystansowanie się od tego drugiego. My jesteśmy jedynym naturalnym parterem w takiej kombinacji dla kogoś, kto tego chce. Jeśli gracie w szachy, to zrobilibyście to — wyjaśnił Marchionne. I dodał, że jest gotów wysłuchać oferty Müllera: — Jeśli chce przyjechać, to wie, gdzie mieszkam.

Obaj twierdzą, że są otwarci na dyskusje o ewentualnej współpracy, ale po warunkiem, że to ten drugi zrobi pierwszy krok. Pojawiły się już głosy, że jedno już ich zbliżyło: — skandal z emisjami spalin choć w różnym stopniu.

Możliwość fuzji z Volkswagenem nie była pierwszą, o jakiej mówił w ogóle Marchionne, ale z innym producentem, choć mówił też, że do takiej fuzji nie musi dojść za jego kadencji. Zamierza ustąpić ze stanowiska w kwietniu 2019 r.

Marchionne próbował kilkakrotnie namówić General Motors do rozmów o fuzji, ale Amerykanie odrzucali te próby. Rzecznik koncernu Pat Morrisey powtórzył w marcu stanowisko: — Rada GM rozpatrywała to dawno temu i doszła do wniosku, że nie ma to sensu dla klientów firmy, udziałowców czy pracowników. To jest nadal prawdziwe dziś.

Mogą Ci się również spodobać

Odwrót od zakazu palenia

Starsi fani Formuly 1 z pewnością pamiętają ikoniczne oznaczenia czerwonych bolidów Ferrari. W latach ...

Bez kierowcy po parkingu

Volkswagen testuje na lotnisku w Hamburgu samoparkujące samochody. Już za kilka lat ludzkość pozbędzie ...

Grupa Masterlease chce wprowadzić nowe produkty

W 2017 roku grupa Masterlease sfinansowała 11 875 samochodów, a łączna wielkość floty osiągnęła ...

Mini Cooper SD: Jeszcze bardziej brytyjski

Mini to ikona samochodowej mody, a w mocniejszych wersjach także pojazd, który daje olbrzymią ...

Harald Krueger, prezes BMW: Od początku wierzyłem w elektromobilność

Nowe pokolenie naszych klientów większy nacisk kładzie na to, żeby nie tracić łączności z ...