W Muzeum BMW w Monachium do końca 2026 r. można oglądać wystawę „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”. To opowieść o tym, jak włoska lekkość, wyczucie proporcji i odwaga stylistyczna spotkały się z niemiecką techniką. A że takie związki BMW wychodzą na dobre, widać nie tylko po klasycznych konceptach, ale też po współczesnych modelach. Najnowszym przykładem jest limitowana edycja BMW serii 7 Nero Lusso, która już samą nazwą puszcza oko w stronę Italii. Wrażenie robi otwartość BMW na inne marki. Na wystawie można podziwiać modele Fiata, Ferrari oraz włoskie przedmioty użytkowe. Bez dwóch zdań takie podejście wychodzi BMW na dobre.
Wystawa „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”
Włoska kreska w bawarskim wydaniu
Wystawa „Belle Macchine. Italian Automotive Design at BMW” wystartowała w maju 2025 r. i stała się jednym z najważniejszych punktów programu Muzeum BMW. W ubiegłym roku placówka zanotowała rekordowy wynik – ponad 847 tys. zwiedzających. Jej temat jest wdzięczny, bo pokazuje motoryzację w miejscu, w którym technika przestaje być tylko zbiorem rozwiązań, a zaczyna być kulturą.
BMW najlepiej kojarzy się z niemiecką precyzją, sześciocylindrowymi silnikami i kokpitem ustawionym tak, jakby kierowca był w centrum małego bawarskiego wszechświata. Ale kiedy do tej inżynieryjnej dyscypliny dołożyć włoską kreskę, robi się naprawdę ciekawie. Trochę jak z dobrze skrojonym garniturem: sam materiał jest ważny, ale dopiero włoski krawiec potrafi sprawić, że całość zaczyna żyć.
Na wystawie BMW przypomina współpracę i inspiracje związane z legendarnymi włoskimi studiami projektowymi, takimi jak Bertone, Italdesign czy Pininfarina. To właśnie Włosi przez dekady udowadniali, że samochód może być rzeźbą na kołach, a nawet małym manifestem stylistycznym.
Wystawa „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”
Na wystawie można zobaczyć wyjątkowe koncepty i rzadkie modele, m.in. BMW M1 Hommage, BMW MilleMiglia Hommage, BMW Garmisch czy futurystyczne BMW Nazca M12, debiutancki projekt Fabrizia Giugiaro. Każdy z tych samochodów pokazuje inny sposób myślenia o formie. Jedne są eleganckie jak mediolański butik, inne wyglądają tak, jakby za chwilę miały odjechać z planu filmu science fiction.
Wystawa „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”
Gdy technika przestaje być tylko techniką
Ekspozycja została przygotowana w charakterystycznej okrągłej części muzeum, znanej jako BMW Museum Schüssel. Towarzyszy jej projekcja 360 stopni inspirowana twórczością włoskiego malarza Giorgia de Chirico. To trafny trop, bo włoski design samochodowy zawsze miał w sobie coś teatralnego: długie cienie, mocne linie, dramatyczne proporcje i odrobinę napięcia.
Wystawa „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”
Muzeum BMW organizuje także specjalne oprowadzania pod nazwą „Belle Macchine Tour”, dostępne w języku niemieckim i angielskim. Dla fanów historii motoryzacji to dobra okazja, by zobaczyć, jak włoskie poczucie estetyki wpływało na jedną z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich marek. A dla wszystkich pozostałych – dowód, że projektowanie samochodów bywa ciekawsze niż niejedna wystawa sztuki współczesnej. I zwykle łatwiej zrozumieć, gdzie jest przód.
Wystawa „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”
Muzeum BMW bije rekordy i stawia na emocje
Muzeum BMW w Monachium odwiedza rocznie ponad 800 tys. osób. Wśród najważniejszych wydarzeń znalazło się właśnie otwarcie wystawy „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW” oraz ekspozycji specjalnej poświęconej 50-leciu BMW Art Cars i BMW serii 3.
Obecnie miejsce tej drugiej wystawy zajęła kolejna ekspozycja jubileuszowa – tym razem poświęcona 50-leciu BMW serii 6. To logiczny wybór. Pierwsza „szóstka”, zaprezentowana wiosną 1976 r., należy do tych modeli, które nie potrzebują krzykliwych ozdobników. Jej sylwetka, z charakterystycznym „nosem rekina”, do dziś wygląda jak wizytówka czasów, w których elegancja nie musiała udawać agresji.
Wystawa „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”
BMW serii 6: rekin, który został klasykiem
Oryginalne BMW serii 6 produkowano w latach 1976–1989 wyłącznie jako coupé. Model technicznie korzystał z rozwiązań BMW serii 5, ale stylistycznie nawiązywał do wielkich, eleganckich coupé z lat 60. Nadwozia początkowo powstawały w firmie Karmann, a od 1982 r. – w zakładzie BMW w Dingolfing.
Za dynamiczną i ponadczasową sylwetkę odpowiadał Paul Bracq. Długi przód, smukły profil, duże przeszklenia i wspomniany „sharknose” stworzyły samochód wyjątkowy. Był szybki, elegancki i wystarczająco charakterystyczny, by po latach zasłużyć na status klasyka.
Seria 6 zapisała się także w motorsporcie. Model BMW 635CSi startował w wyścigach samochodów turystycznych Grupy A i pomógł marce zdobyć m.in. tytuły w Europejskich Mistrzostwach Samochodów Turystycznych w 1984 i 1986 r. oraz w Mistrzostwach Niemiec Samochodów Seryjnych w 1984 r..
Wystawa „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”
Gwiazda ekranu, toru i garażowych marzeń
BMW serii 6 miało też swoją karierę filmową. Pojawiało się w takich produkcjach jak „Dallas”, „Powrót do przyszłości II”, a także w niemieckich serialach, m.in. „Tatort” i „Der Bulle von Tölz”.
Przed wejściem do muzeum zwiedzających wita instalacja z nadwoziem BMW serii 6, sprawiającym wrażenie, jakby unosiło się w powietrzu. Inspiracją była seria „Flying Cars” francuskiego fotografa Sylvaina Viau. To efektowna zapowiedź ekspozycji w Rotundzie, gdzie BMW 628CSi z 1982 r. i BMW M635CSi z 1985 r. pokazano w filmowej scenografii nawiązującej do lat 70. i panoramy Monachium.
BMW 628CSi było jednym z najbardziej udanych wariantów serii 6. Jego 2,8-litrowy silnik z wtryskiem paliwa stanowił w 1979 r. technologiczny krok naprzód względem wcześniejszej wersji gaźnikowej. Z kolei BMW M635CSi, oferowane od 1984 r., miało silnik o mocy 286 KM pochodzący z BMW M1 i osiągało prędkość maksymalną ponad 250 km/h. W swoim czasie uznawano je za najszybszy czteroosobowy samochód świata. Do 1989 r. powstało 5 655 egzemplarzy, co dziś tylko podbija jego kolekcjonerską aurę.
Wystawa „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”
Jubileuszowa wystawa przypomina również związki serii 6 ze sztuką. W galerii BMW Art Cars prezentowane są rotacyjnie dwa egzemplarze BMW 635CSi z legendarnej kolekcji BMW Art Cars.
W 1982 r. austriacki artysta Ernst Fuchs stworzył piąty samochód z tej serii – pierwszy oparty na modelu seryjnym. Auto otrzymało nazwę „Firefox on Harehunt” i łączyło motywy mitologii, prędkości oraz symboliki duchowej. Cztery lata później Robert Rauschenberg, jedna z ikon pop-artu, przekształcił BMW 635CSi w czarno-biały kolaż historii sztuki, fotografii i codzienności.
Wystawa „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”
W tzw. „wieży samochodowej” Muzeum BMW prezentowane jest także BMW 633CSi. Model ten, pokazany równolegle z 630CS, początkowo korzystał z układu wtrysku paliwa Bosch L-Jetronic. We wrześniu 1979 r. otrzymał cyfrową elektronikę silnika DME, co pozwoliło ograniczyć emisję i zużycie paliwa, choć moc spadła nieznacznie – z 200 do 197 KM.
Wystawa poświęcona serii 6 będzie dostępna do końca stycznia 2027 r.. Równolegle, do końca 2026 r., zwiedzający mogą oglądać ekspozycję „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW”. Muzeum BMW jest otwarte od wtorku do niedzieli w godz. 10.00–18.00, a ostatnie wejście możliwe jest o 17.30.
BMW serii 7 Nero Lusso
Nero Lusso: seria 7 z włoskim akcentem
Włoskie inspiracje BMW nie kończą się na muzealnych eksponatach. Dobrym współczesnym przykładem jest BMW serii 7 Nero Lusso – limitowana edycja flagowej limuzyny. Nazwa oznacza po włosku „czarny luksus” i dobrze oddaje charakter samochodu, choć w tym przypadku nie chodzi o ostentację.
Centralnym elementem tej wersji jest lakier BMW Individual Nero Fuoco Metallic – głęboka czerń z subtelnymi, ognistymi refleksami. Auto wyróżnia również delikatna linia Coachline w kolorze Space Silver oraz sygnatura edycji umieszczona na słupku C.
Standardowe wyposażenie obejmuje m.in. pakiet M Sport Pro, przyciemniane szyby przeciwsłoneczne oraz 21-calowe felgi BMW Individual Multi-spoke. Wnętrze także otrzymało elementy zarezerwowane dla tej limitowanej odmiany, w tym listwę z sygnaturą edycji oraz dywaniki obszyte skórą z kontrastowym przeszyciem.
BMW serii 7 Nero Lusso
Tylko 135 egzemplarzy. I aż 43 dla Polski
BMW serii 7 Nero Lusso zostało wypuszczone na pożegnanie przedliftingowej generacji serii 7. Dostępne było wyłącznie jako BMW 740d xDrive i powstało zaledwie 135 egzemplarzy na cały świat, z czego 43 sztuki trafiło na rynek polski.
To niewielka seria, ale dobrze wpisuje się w większą opowieść BMW o włoskim stylu. Z jednej strony mamy wystawę w Monachium, która przypomina historię współpracy niemieckiej techniki z włoską wyobraźnią. Z drugiej – współczesną limuzynę, która pokazuje, że taki mariaż nadal działa. BMW po włosku? Jak widać, Bawarczykom ten akcent całkiem dobrze leży.
BMW serii 7 Nero Lusso