Cła na auta stały się faktem. Amerykanie zapłaczą, bo ceny samochodów wzrosną

Donald Trump powiedział, że nie obchodzi go to, iż po wprowadzeniu ceł auta podrożeją. Już wiadomo, że w USA podrożeją i to znacznie. Także te produkowane w Stanach, bo cłem zostały obciążone także użyte do ich budowy komponenty.

Publikacja: 03.04.2025 10:38

Amerykańscy analitycy wyliczyli, że koszty produkcji auta w USA wzrosną z powodu ceł, o 3 tys. do na

Amerykańscy analitycy wyliczyli, że koszty produkcji auta w USA wzrosną z powodu ceł, o 3 tys. do nawet 12 tys. dolarów

Foto: AdobeStock

Od 2 kwietnia każde auto, wyprodukowane poza USA, będzie obciążone 25-procentowym cłem. Więc teoretycznie o tyle właśnie powinno być droższe u dealera, jeśli nie zrezygnuje on ze swojej marży. A bardzo szybko zaczną także drożeć pojazdy produkowane w samych Stanach Zjednoczonych, ponieważ praktycznie każde z 10,2 mln produkowanych w amerykańskich fabrykach aut zawiera zagraniczne komponenty, które również zostały obciążone 20-procentowym cłem. W tej sytuacji amerykańscy analitycy z rynku motoryzacyjnego wyliczyli, że same koszty produkcji auta w USA wzrosną z powodu ceł od 3 tys. do nawet 12 tys. dol. (od ok. 11,5 do 45,6 tys. zł).

Czytaj więcej

Nowy pomysł restauracji przy superchargerach, ale nikt nie chce gotować dla Muska

Ale nie tylko ceny komponentów będą miały wpływ na wyższe ceny w motoryzacji. Bo cenami rządzą także popyt i podaż. Zdaniem Donalda Trumpa cła powinny doprowadzić do tego, że amerykańskie auta stanieją i wzrośnie ich udział w rynku, bo firmy przeniosą produkcję do USA. Tyle, że realizacja takiego scenariusza potrwać może lata i tak naprawdę nie wiadomo, czy w ogóle tak się stanie. A już dzisiaj samochody w USA są drogie. Po wejściu w życie ceł samochody będą jeszcze droższe. Firma analityczna Cox Automotive wyliczyła, że w sytuacji, kiedy cła będą obowiązywać, produkcja w Ameryce Północnej (czyli nie tylko w USA, ale także w Kanadzie i Meksyku), zmniejszy się o 10-20 proc. To oznacza, że na amerykańskim rynku będzie mniej o 1,5, a być może nawet o 3 mln samochodów, które według wcześniejszych planów miały wjechać do salonów dealerskich w Stanach Zjednoczonych. Najprawdopodobniej również zniknie znacząca część importu z Azji i Europy, który dzisiaj wynosi 3,7 mln pojazdów – wyliczył S&P Global Mobility. - Te auta, które są importowane bezpośrednio, zostaną obciążone najwyższymi cłami. Podrożeją, bo będzie ich mniej - tłumaczy Jeff Schuster, wiceprezes firmy badawczej z rynku motoryzacyjnego GlobalData.

A skoro będzie mniej aut zagranicznych, to rzeczywiście część Amerykanów zdecyduje się kupić pojazdy krajowej produkcji, które także podrożeją. Bo mniejsza konkurencja zawsze przynosi taki efekt. Tak już było w USA w przeszłości, w latach 60-tych ubiegłego stulecia, kiedy administracja amerykańska zdecydowała się na nałożenie ceł na importowane furgonetki. Ich ceny natychmiast poszybowały w górę - i to nie tylko tych zagranicznej produkcji. - Jeśli nie ma konkurencji, ceny idą w górę - przypomina Jonathan Smoke, główny ekonomista z Cox Automotive. Ale są i świeższe przykłady. Kiedy w 2021 roku fabryki ruszyły po pandemii, bardzo brakowało części, zwłaszcza półprzewodników. To z kolei znacznie ograniczyło produkcję i liczbę aut na rynku. W efekcie ceny poszybowały w górę. Tylko między styczniem i grudniem 2021 roku za nowe auta trzeba było zapłacić o 17 proc. więcej niż przed pandemią. A kiedy nowych pojazdów było za mało, fala podwyżek rozlała się również na rynek pojazdów używanych. I ich ceny wystrzeliły o 32 proc. w górę.

Eksperci już dzisiaj biją na alarm – podrożeją ceny wszystkich aut w USA  

Wysokie ceny samochodów w USA doprowadziły do szybkiego wzrostu inflacji, co z kolei było jednym z powodów porażki Demokratów w wyborach w 2024 roku. W ostatnim tygodniu „Wall Street Journal” podał, że Donald Trump ostrzegał amerykańskich producentów samochodów przed zakusami podniesienia cen z powodu wysokich ceł. Potem się z tego wycofał i mówił tylko, że bardzo by mu się podobało, gdyby auta importowane podrożały, bo wtedy Amerykanie przerzuciliby się na auta krajowej produkcji.

Żaden z amerykańskich producentów nie odważył się jeszcze na publiczne skomentowanie decyzji prezydenta. Jedynie Sojusz na Rzecz Innowacji wydał oświadczenie, w którym ostrzega, że cła spowodują wzrost kosztów dla konsumentów. „Nowe cła przyczynią się do wzrostu kosztów życia dla amerykańskich konsumentów i zmniejszą liczbę aut sprzedawanych na rynku amerykańskim. To wszystko wydarzy się wcześniej, zanim pojawią się nowe linie produkcyjne, albo nowe miejsca pracy” — napisał Joe Bozzella, prezes sojuszu.

W nieoficjalnych wypowiedziach przedstawiciele amerykańskich producentów samochodów wypowiadali się w tym samym tonie. Ich zdaniem zanim zostaną wprowadzone cła, przydałaby się szczera debata dotycząca rozkładu kosztów pomiędzy producentów aut, dealerów, dostawców komponentów i konsumentów.

Czytaj więcej

Wszystkie plagi, które spadły na Teslę

Od 2 kwietnia każde auto, wyprodukowane poza USA, będzie obciążone 25-procentowym cłem. Więc teoretycznie o tyle właśnie powinno być droższe u dealera, jeśli nie zrezygnuje on ze swojej marży. A bardzo szybko zaczną także drożeć pojazdy produkowane w samych Stanach Zjednoczonych, ponieważ praktycznie każde z 10,2 mln produkowanych w amerykańskich fabrykach aut zawiera zagraniczne komponenty, które również zostały obciążone 20-procentowym cłem. W tej sytuacji amerykańscy analitycy z rynku motoryzacyjnego wyliczyli, że same koszty produkcji auta w USA wzrosną z powodu ceł od 3 tys. do nawet 12 tys. dol. (od ok. 11,5 do 45,6 tys. zł).

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Tu i Teraz
Oprogramowanie do nowego Volvo ES90 powstało w Krakowie
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Tu i Teraz
Szok w Barcelonie. Seat i Cupra straciły prezesa
Tu i Teraz
Podwyżki na A4 od 1 kwietnia. Oto nowe ceny za przejazd autostradą
Tu i Teraz
Nagła zmiana na szczycie Volvo. 74-letni ex-szef wraca z emerytury
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Tu i Teraz
Stalexport kusi rozbudową A4 o trzeci pas ruchu. W tle rozwiązanie umowy
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?