Rządowy projekt ustawy podnoszący znacząco kary za m.in. wykroczenia drogowe trafił do Sejmu i czeka na uchwalenie. Marcin Wiącek – Rzecznik Praw Obywatelskich, w specjalnym piśmie do marszałek Sejmu Elżbiety Witek, krytykuje zaproponowane pomysły i wskazuje, że nowelizacja budzi liczne zastrzeżenia w kwestii ochrony i wolności obywatelskich. „Już sam jego tytuł ma na celu zakamuflowanie poważnych zmian w prawie wykroczeń, zwłaszcza zmianę ustawowej definicji wykroczenia oraz bardzo drastyczne podniesienie sankcji za nie” – napisał Marcin Wiącek, RPO.

Przykładem może być proponowana nowelizacja art. 1 §1 Kodeksu wykroczeń. Brzmi ona: „Odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5000 zł lub nagany”. Po zmianie ma ona otrzymać dopisek: "Chyba że niniejsza ustawa stanowi inaczej”. Według RPO jest to otwarte wprowadzenie definicji wykroczenia. Jak wyjaśnił „to zaś umożliwi przypisywanie odpowiedzialności za wykroczenie osobie, która popełniła czyn nie będący społecznie szkodliwym lub zagrożony będzie rodzajowo inną karą niż wskazane w art. 1 § 1 k.w. (kodeks wykroczeń – red.). Dodanie tych słów to zaprzeczenie podstawowych zasad gwarancyjnych, które nauka prawa karnego wypracowała przez ostatnie dwa stulecia. Zmiana ta jest całkowicie nieuzasadniona”.

moto.rp.pl

W swojej argumentacji Wiącek wyjaśnił, że warunki i granice przypisania odpowiedzialności muszą być precyzyjnie zdefiniowane w ustawie. Jego zdaniem jednostka musi mieć możliwość przewidzenia czy jej zachowanie wyczerpie znamiona wykroczenia, a jeśli tak, jaka będzie groziła za to sankcja. Zaproponowana zmiana otwiera drogę do wprowadzenia w przyszłości nowych typów wykroczeń, których popełnienie nie będzie warunkowane społeczną szkodliwością działania sprawcy lub za które grozić będzie kara dotąd nieznana ustawie. W efekcie tego możliwe byłoby karanie za zachowania, które dotychczas nie mogły być w ogóle kwalifikowane jako czy zabroniony.

W efekcie RPO stanowczo i ostro ocenia pomysł partii rządzącej. „Uzasadnienie projektu - całkowicie pomijające tę zmianę - dowodzi niezrozumienia materii ustawowej, której dotyczy projekt, w tym zasad gwarancyjnych. Oczywista sprzeczność projektowanego art. 1 §1 k.w. z pakietem gwarancyjnym prawa karnego, wywodzonym z art. 2 Konstytucji oraz z art. 42 ust. 1 Konstytucji nakazuje postawić postulat usunięcia tej zmiany” – napisał Wiącek. RPO wskazał również, że w przypadku skutków wyższych grzywien, projekt „prowadzi zatem do stanu, w którym za wykroczenie - czyn o relatywnie niskiej wadze i społecznej szkodliwości - będzie możliwa grzywna stanowiąca ponad 15-krotność średniego miesięcznego dochodu rozporządzalnego. Nawet jeśli nie zostanie wymierzona maksymalna grzywna, łatwo sobie wyobrazić sytuację, że ukarany obywatel musiałby pracować cały rok, aby móc ją spłacić - przy założeniu, że nie będzie przeznaczał żadnych środków na utrzymanie”. Zbyt wysokie kary mogą doprowadzić do sytuacji, w której obwiniony nie będzie miał możliwości ich zapłacić. To z kolei będzie wiązało się z karą zastępczą, w tym również aresztu. „Obecnie większość wykroczeń z rozdziału XI k.w. nie jest zagrożona karą aresztu. Nadmiernie wysoki pułap grzywny będzie zaś prowadzić do wymierzania zastępczej kary aresztu także za wykroczenia, które co do zasady nie są tą karą zagrożone” – wskazuje RPO.

fot. AdobeStock

RPO zwrócił również uwagę na fakt, że w przypadku postępowania mandatowego to „nie sąd, lecz policja lub inne organy. Czyni to więc organ pozasądowy, potencjalnie reprezentowany przez funkcjonariusza bez pogłębionej wiedzy prawniczej, pozwalającej na wszechstronne rozpatrzenie wszystkich okoliczności prawnych i faktycznych czynu. Organ ten często nie ma możliwości uwzględnienia okoliczności rzutujących na wymiar grzywny, jak dochody sprawcy, jego warunki osobiste i rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe”. W efekcie Wiącek stwierdza, że „W tym świetle proponowane zmiany k.w i k.p.s.w. (kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia – red.) należy ocenić negatywnie. W przypadku kontynuowania prac legislacyjnych nad projektem, powinny być one z niego wykreślone”. Dodał również, że „można rozważać, czy obecny maksymalny pułap grzywny przystaje do stosunków społeczno-gospodarczych. Dyskusja na ten temat toczy się w doktrynie prawa od lat. Ewentualne zmiany powinny jednak uwzględniać aktualne możliwości dochodowe dużej części społeczeństwa i powinny dotyczyć wszystkich wykroczeń, a nie jedynie tych z rozdziału XI k.w. Powinny też zostać poprzedzone szerokimi konsultacjami ze środowiskiem naukowym i samorządami zawodów prawniczych”.