Wypiłeś? Volvo nie pozwoli ci prowadzić…

Szwedzka marka po ogłoszeniu decyzji o wprowadzeniu od przyszłego roku we wszystkich swoich samochodach ogranicznika prędkości do 180 km/h zapowiada kolejną innowację – elektroniczne czujniki nie pozwolą m.in. na jazdę po spożyciu alkoholu.

Publikacja: 24.03.2019 16:07

Wypiłeś? Volvo nie pozwoli ci prowadzić…

Foto: fot. Volvo

Nowe rozwiązanie, wykorzystujące kamery i specjalne czujniki, zaprezentowane właśnie na briefingu w Göteborgu ma wzmocnić opinię o autach Volvo jako najbezpieczniejszych na świecie. To jednocześnie kolejny krok, który ma pomóc w zmniejszaniu liczby ofiar wypadków drogowych. Szef działu badawczo-rozwojowego Henrik Green zapowiedział, że system zacznie być montowany na początku następnej dekady we wszystkich autach Volvo budowanych na płycie podłogowej SPA2, poczynając zaczynając od XC90, a następnie w mniejszych modelach wykorzystujących płytę CMA. Jeśli okaże się, że kierowca jest pijany, zmęczony lub z innych powodów nie może się skupić na prowadzeniu auta, bo np. korzysta podczas jazdy z telefonu komórkowego — a to są istotne przyczyny wypadków — to nowy system ograniczy prędkość pojazdu, powiadomi serwis assistance firmy albo doprowadzi do zatrzymania samochodu.

""

System monitorujący zachowanie kierowcy najpierw trafi do XC90 / fot. Volvo

moto.rp.pl

Kwestia bezpieczeństwa była zawsze najważniejsza dla Szwedów. W latach 50. wprowadzili jako pierwsi na świecie trzypunktowe pasy bezpieczeństwa, 4 marca zapowiedzieli montaż ogranicznika prędkości do 180 km/h. Prezes Volvo Hakan Samuelsson przyznał teraz, że to ostatnie rozwiązanie może pozbawić firmę części klientów lubiących bardzo szybką jazdę, ale z drugiej strony stworzy nowe możliwości, np. zachęci rodziców do kupienia dziecku bezpiecznego auta.

CZYTAJ TAKŻE: Volvo: Od 2020 r. nie szybciej niż 180 km/h

– Łatwo powiedzieć, że ludzie powinni robić co zechcą, ale – jako producent – także za nich odpowiadamy. Niektórzy mogą uznać nasze działania za wdrażanie idei „Wielkiego Brata”, ale jeśli uda nam się uratować trochę ludzi od śmierci, to jest to warte zachodu — powiedział prezes na spotkaniu z dziennikarzami.

""

fot. Volvo

moto.rp.pl

Od 2021 r. Volvo zacznie wprowadzać na rynek auta z systemem Care Key, który pozwoli tymczasowo modyfikować specjalnym czerwonym kluczykiem niektóre parametry samochodu, np. dodatkowo ograniczyć maksymalną prędkość czy głośność systemu audio. To może się przydać, gdy właściciel pojazdu zechce np. go komuś pożyczyć, np. dzieciom. Care Key pozwoli ustawić takie parametry, jak minimalną odległość od poprzedzającego pojazdu, uruchamianie aktywnego tempomatu, limit prędkości, ostrzeżenie o przekroczeniu limitu i siłę głośników — informuje Volvo. Kierowca, któremu użyczono auto, nie może zmienić tych parametrów.

CZYTAJ TAKŻE: Autonomiczne Volvo sprawdzą się w Szwecji

Szwedzi poinformowali także, że wspólnie z firmą Veoneer pracują nad systemami jazdy autonomicznej. Volvo chce, by w 2025 r. co trzeci sprzedawany samochód tej marki był autonomiczny, ale zdaniem prezesa Hakana Samuelssona minie kolejne 5-10 lat, zanim takie pojazdy staną się masowe i stworzą rentowny rynek.

Na drodze
Więcej nowych dróg przed końcem roku
Na drodze
Polska stoi w korkach. Miasta mają wciąż absurdalne pomysły
Na drodze
Specjalna, bezpieczna torebka Skody
Na drodze
Suzuki wprowadza aplikację „Moje Suzuki” na smartfony