Używanym volkswagenom afera nie przeszkadza

Używane volkswageny z silnikami Diesla, w tym także te, których dotyczy afera z fałszowaniem emisji spalin, na rynku wtórnym nadal mają się bardzo dobrze.

Publikacja: 10.10.2015 14:46

Używanym volkswagenom afera nie przeszkadza

Foto: Bloomberg

Volkswagen Passat wciąż należy do najbardziej poszukiwanych samochodów używanych przez Polaków i prawdopodobnie obecne kłopoty koncernu niewiele tym zmienią. Podobnie jest z innymi markami wyposażonymi w silniki wysokoprężne.

Według popularnego serwisu motoryzacyjnego otoMoto, passaty są najpopularniejszym hasłem w wyszukiwarce serwisu zarówno w przypadku silnika zasilanego olejem napędowym o pojemności 1.9 litra jak i diesla 2 -litrowego. Na drugim miejscu znajduje się Audi A4 (diesel 1.9) oraz Ford Mondeo (diesel 2.0), natomiast na trzecim odpowiednio Volkswagen Golf oraz Audi A4.

We wrześniu liczba ofert na Volkswagena Passata była znacząca, a najwięcej samochodów oferowano z rocznika 2011 – 280 sztuk. Średnia cena tego auta to 52,5 tys. zł. Niewiele mniej – 180 sztuk – oferowano passatów z rocznika 2012, przy średniej cenie auta na poziomie 57,2 tys. zł. Rocznik 2013 (78 sztuk) wyceniano na 66 tys., a modele z ubiegłego roku na 111,1 tys. zł.

Trzeba dodać, że znakomita większość oferowanych aut to samochody sprowadzane z zagranicy, o niewiadomym przebiegu, bardzo często po kolizjach lub poważnych wypadkach. Auta z polskich salonów, z udokumentowaną historią serwisową, którą można sprawdzić w systemie ASO, sprawdzone technicznie przez autoryzowane serwisy marki, liczone są w sztukach. I są o co najmniej kilka tysięcy złotych droższe.

Bardzo popularnym i poszukiwanym na rynku wtórnym modelem jest Audi A4. Średnia cena 3-letniego auta to według otoMoto 72 tys. zł, 2-letniego – prawie 76 tys. zł. Roczne A4 wyceniano średnio już na poziomie 130 tys. zł.

Popularnymi modelami są też Volkswagen Golf i Skoda Octavia. Za 3-letniego Golfa sprzedający żądali średnio 46,5 tys. zł, za roczna Octavię 86,4 tys.

Ale w innych markach diesel nie cieszy się już takim powodzeniem jak w przypadku Volkswagena czy Audi. Rekordowy popyt na Diesla otoMoto odnotowało pięć lat temu: w 2010 roku trzy czwarte poszukujących w serwisie samochodów wybierało auta z takim właśnie silnikiem. Jednak gdy cena oleju napędowego zaczęła rosnąć i z poziomu poniżej 4 złotych dotarła do rekordowych 5,8 złotych w styczniu 2012, popyt na Diesla spadał i w statystykach w marcu 2013 roku pierwszy raz większość zapytań w wyszukiwarce dotyczyła silników benzynowych. – Od tego czasu liczba wyszukań dla parametru „Diesel” nigdy już nie przekroczyła 40 procent (średnia dla całego 2014 roku wynosiła 37 proc.) – informuje otoMoto.

Należy się spodziewać, że niezależnie od afery z pomiarami spalin, prywatny import używanych samochodów z zagranicy w tym roku okaże się wyższy niż rok wcześniej. Już w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2015 roku liczba sprowadzonych samochodów używanych z zagranicy sięgnęła 411,5 tys. sztuk. To prawie 30 tys. więcej niż w tym samym czasie przed rokiem.

Może to oznaczać powolny powrót do wysokich poziomów importu sprzed kryzysu, gdy liczba sprowadzanych aut używanych sięgała w ciągu całego roku miliona sztuk (1,1 mln w roku 2008, 993,7 tys. w roku 2007). W tej sytuacji dużym problemem staje się wiek sprowadzanych pojazdów: w większości rejestrowanych w tym roku aut przekraczał 10 lat. Co gorsza, w porównaniu z ubiegłym rokiem prywatny import wyraźnie się starzeje. Jeśli bowiem w końcu 2014 roku odsetek aut z najstarszej grupy wynosił 50,9 proc., to w połowie tego roku zwiększył się do 55,5 proc.

Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana