Reklama

Ekspansja pojazdów na prąd wymaga wsparcia

Rozwojowi polskiego rynku pojazdów elektrycznych poświęcona była konferencja zorganizowana przez tworzoną Polską Izbę Gospodarczą Elektromobilności.

Publikacja: 14.12.2017 21:00

Dla rozpowszechnienia aut elektrycznych konieczne jest zbudowanie infrastruktury ładowania.

Dla rozpowszechnienia aut elektrycznych konieczne jest zbudowanie infrastruktury ładowania.

Foto: Volkswagen

Na spotkanie w czwartek w Warszawie zaproszono przedstawicieli firm zainteresowanych rozwojem branży elektromobilności, prawników, przedstawicieli administracji oraz instytucji mających wpływ na funkcjonowanie sektora. W dyskusji przedstawione zostały modele wsparcia rynku w różnych krajach oraz stan prac nad nowymi ustawami w Polsce, które mają wejść w życie w 2018 r. Jednym z zagadnień była budowa infrastruktury.

– Celem zasadniczym ustawy o elektromobilności jest stworzenie bazowej infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych – relacjonował Tomasz Młodawski, partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki, Szlęzak. Unijna dyrektywa 2014/94/UE nakłada na państwa członkowskie obowiązek utworzenia sieci ogólnodostępnych punktów wyposażonych w ładowarki. Szacuje się, że w Polsce jest obecnie ok. 300 stacji ładowania. Docelowo w ramach dużych aglomeracji mają powstać sieci takich stacji, a ich liczba będzie uzależniona od ilości mieszkańców oraz zarejestrowanych samochodów. Impulsem do rozwoju sektora elektromobilności ma być także wyposażanie w auta elektryczne urzędów, które będą musiały tak budować floty, by auta elektryczne miały w nich określony udział. – Zasadniczo będzie to poziom 50 proc. w ramach centralnych organów administracji oraz 30 proc. na poziomie gmin, wymagany od roku 2025 – mówił Młodawski.

Skorzysta gospodarka

Według posła Pawła Pudłowskiego, przewodniczącego sejmowej komisji ds. cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii, rozwój elektromobilności będzie miał pozytywne przełożenie na wiele innych branż. – To bardzo dobry moment dla polskiej gospodarki – powiedział Pudłowski. Z kolei Igor Pawłowicz, prezes Polskiej Izby Elektromobilności omówił możliwości przyszłego wsparcia sektora. Jednym z narzędzi będzie powstający Fundusz Niskoemisyjnego Transportu. Jego pieniądze mają być przyznawane m.in. na budowę infrastruktury ładowania, na wsparcie producentów pojazdów i transportu publicznego. Dysponentem funduszu zostanie minister energii, natomiast zarządzać nim będzie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. – Projekt jest jeszcze opracowywany, a szczegóły co do sposobu wykorzystania pieniędzy określi umowa pomiędzy ministrem energii a NFOŚiGW – powiedział Pawłowicz. NFOŚiGW zajmie się organizacją przetargów i wyborem projektów, które z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu będzie można finansować.

Finansowa pomoc

W sumie dla projektów związanych z elektromobilnością ustawa przewiduje trzy formy wsparcia: – Będą to dotacje, różne instrumenty zwrotne, a także – co pojawia się po raz pierwszy – sprzedaż akcji i obligacji emitowanych przez podmioty wykonujące działalność w dziedzinie niskoemisyjnego transportu – poinformował Pawłowicz. Z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, który dopiero teraz startuje, w przyszłym roku nie będzie jeszcze finansowanych żadnych inwestycji. Jednak za dwa lata ma on już dysponować kwotą ok. 500 mln zł pochodzącą z odpisu z akcyzy od paliw.

Szczególnie ważnym elementem polskiej branży elektromobilności ma być transport publiczny. Jak poinformowała Joanna Świderska, zastępca dyrektora Departamentu Wdrażania w Centrum Unijnych Projektów Transportowych, w ramach działania „Transport publiczny niskoemisyjny” wpisano na listę 48 projektów, z których kilka dotyczy taboru bateryjnego.

Reklama
Reklama

– W ramach tego działania będzie zakupionych 215 autobusów elektrycznych. Na większość z nich są już podpisane umowy z beneficjentami – powiedziała Świderska. Zaznaczyła jednak, że w jej ocenie składane projekty były słabo przygotowane, a samorządy lub operatorzy transportu publicznego nie do końca zdawali sobie sprawę, że autobusy elektryczne to bardzo droga inwestycja, która się szybko nie zwraca.

Na spotkanie w czwartek w Warszawie zaproszono przedstawicieli firm zainteresowanych rozwojem branży elektromobilności, prawników, przedstawicieli administracji oraz instytucji mających wpływ na funkcjonowanie sektora. W dyskusji przedstawione zostały modele wsparcia rynku w różnych krajach oraz stan prac nad nowymi ustawami w Polsce, które mają wejść w życie w 2018 r. Jednym z zagadnień była budowa infrastruktury.

– Celem zasadniczym ustawy o elektromobilności jest stworzenie bazowej infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych – relacjonował Tomasz Młodawski, partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki, Szlęzak. Unijna dyrektywa 2014/94/UE nakłada na państwa członkowskie obowiązek utworzenia sieci ogólnodostępnych punktów wyposażonych w ładowarki. Szacuje się, że w Polsce jest obecnie ok. 300 stacji ładowania. Docelowo w ramach dużych aglomeracji mają powstać sieci takich stacji, a ich liczba będzie uzależniona od ilości mieszkańców oraz zarejestrowanych samochodów. Impulsem do rozwoju sektora elektromobilności ma być także wyposażanie w auta elektryczne urzędów, które będą musiały tak budować floty, by auta elektryczne miały w nich określony udział. – Zasadniczo będzie to poziom 50 proc. w ramach centralnych organów administracji oraz 30 proc. na poziomie gmin, wymagany od roku 2025 – mówił Młodawski.

Reklama
Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama