Samochody z pewnego źródła

Atrakcyjne formy finansowania zakupu aut zachęciły nabywców do wyboru nowych modeli.

Publikacja: 15.02.2018 20:59

Jeżdżące dziś po drogach nowe samochody (jak np. Škoda Karoq), gdy wrócą do sieci dilerskiej, będą ś

Jeżdżące dziś po drogach nowe samochody (jak np. Škoda Karoq), gdy wrócą do sieci dilerskiej, będą świetną ofertą rynkową.

Foto: materiały prasowe

Materiał powstał we współpracy z Volkswagen Financial Services

Rośnie popularność tzw. leasingu aut z niskimi ratami, nazywanego też leasingiem z rynkową wartością końcową. Sekret popularności nowej oferty finansowej tkwi w niskich miesięcznych ratach leasingu na samochód. Biorą się one stąd, że klient spłaca jedynie przewidywaną podczas trwania umowy utratę wartości pojazdu, a nie wartość całego samochodu.

– Podczas typowego trzy-, czteroletniego kontraktu ta wartość może sięgać około połowy ceny zakupu samochodu, dzięki czemu raty są również przynajmniej o połowę mniejsze niż w klasycznym leasingu operacyjnym, z „jednoprocentowym” wykupem – tłumaczy szczegóły Michał Dyc, dyr. sprzedaży detalicznej Volkswagen Financial Services.

Nie tylko wygoda

Z rynkowych badań konsumenckich wynika, że dla 49 proc. badanych Polaków samochód jest „absolutną koniecznością”, 34 proc. traktuje auto jako „wygodę”, zaś dla 28 proc. to „przyjemność i pasja”. Choć auto dla większości ankietowanych (a zapewne i społeczeństwa) ma utylitarny charakter, to jednak spora część osób podchodzi do samochodu emocjonalnie.

W 2017 roku import sięgnął 900 tys. samochodów. W tym roku było to około 200 tys. samochodów mających do pięciu lat. Michał Dyc zwraca uwagę, że zainteresowanie autami używanymi sprowadzanymi głównie z UE maleje, ponieważ pojawiły się właśnie produkty z niskimi ratami.

– Od czterech lat obserwujemy, jak do oferty Škoda Kredyt Niskich Rat podchodzą klienci indywidualni. Spodziewaliśmy się, że odniesie ona sukces, ale nie mysleliśmy, że aż tak duży. Gdy zaczynaliśmy wprowadzać Škoda Kredyt Niskich Rat, konkurencja reklamowała rabaty i standardowe finansowanie. Dziś nie ma marki, która nie sprzedawałaby nowych samochodów na bazie kredytu i leasingu z komunikacją opartą na miesięcznych ratach – zaznacza dyrektor.

Finansowanie z niskimi ratami sprawia, że do sieci dilerskiej będzie wracać kilka tysięcy aut rocznie. Są to modele rejestrowane w kraju, ze znaną, potwierdzoną historią i serwisowane w ASO. Jak to działa?

– Według założeń takich produktów na zakończenie umowy kredytu lub leasingu nabywca auta może wybrać najwygodniejszą i najkorzystniejszą dla siebie opcję. Pierwsza droga to oddanie samochodu i – jeżeli klient tak zadecyduje – wybranie nowego, dostosowanego do jego potrzeb, budżetu i aspiracji. Drugą możliwością jest spłata dotychczas użytkowanego pojazdu i korzystanie z niego przez kolejne lata. W przypadku leasingu wchodzi w grę spłata jednorazowa, natomiast przy kredycie dodatkowo można ją również rozłożyć na kolejne raty – wymienia Michał Dyc.

W ten sposób co miesiąc niewiele płacąc, można mieć nowe auto z dopasowanym do własnych oczekiwań wyposażeniem. W rezultacie po polskich drogach mogłoby się poruszać więcej młodszych i bezpieczniejszych pojazdów.

Szansa na nowsze auta na drogach

Ekspert z Volkswagen Financial Services twierdzi, że nowe produkty finansowe przyspieszą rotację samochodów i tym samym zapewnią dopływ na rynek młodych, maksymalnie kilkuletnich używanych aut, sprawdzonych i z gwarantowanym przebiegiem. – Takich obecnie jeżdżących po drogach samochodów mamy kilkanaście tysięcy rocznie i kiedy wrócą do sieci dilerskiej, będą stanowiły doskonałą ofertę rynkową.

Podkreśla, że dilerzy zaproponują klientom sprawdzone „kilkulatki” i dzięki nowoczesnemu finansowaniu znacząco spadnie udział „niewiarygodnie okazyjnych” ofert wśród aut sprowadzanych z zagranicy.

– Nasze samochody mają po trzy–cztery lata i sprawdzone przebiegi, zatem są to egzemplarze z dużym zapasem „technicznej żywotności” – zaznacza Michał Dyc. Badania wskazują, że ten trend będzie coraz popularniejszy, a klienci będą coraz chętniej zmieniać samochody na nowsze.

Dyrektor przypomina, że do niedawna firmowy nabywca korzystał z leasingu finansowego z 1-procentową wartością końcową i po latach spłacania wykupywał samochód. W rezultacie eksploatował auto przez wiele lat. Podobnie samochody kupowane na kredyt były w rękach pierwszego właściciela siedem–osiem lat. Obecnie ta rotacja zmierza w stronę granicy trzech–czterech lat, wyznaczanej przez produkty z niskimi ratami.

Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana