Volkswagen chce osłabić Skodę

Kierownictwo i związki zawodowe Volkswagena dążą do ograniczenia konkurencji ze strony tańszej Skody, chcą przenieść część jej produkcji do Niemiec i skłonić czeską filię do płacenia więcej za wspólne technologie

Publikacja: 05.10.2017 08:09

Volkswagen chce osłabić Skodę

Foto: Bloomberg

Volkswagen stara się zmniejszyć zatrudnienie i nakłady na niemieckie fabryki, zamknąć rozdział Dieselgate, tymczasem lepsze oceny aut Skody i większa zyskowność nasiliły rywalizacje marek w w grupie VW. Wolfsburg chce teraz zmniejszyć jego zdaniem nieuczciwą przewagę Skody wynikającą z połączenia niemieckiej technologii z tańszą siłą roboczą i potwierdzić supremację głównej marki przed falą premier aut elektrycznych — mówią ludzie z z grupy.

Przepychanki Volkswagena ze Skodą wywołały znów napięcia w najważniejszej firmie VW dotyczące zysków i miejsc pracy, a także centralnej kontroli i autonomii 12 marek. — Zamiast skupić nasze wysiłki na pokonanie Tesli, możemy uwikłać się w jałowy konflikt wewnętrzny — stwierdził jeden z kierowników średniego szczebla.

Skoda, kiedyś powód do kiepskich dowcipów, rozwinęła się w ciągu 26 lat należenia do VW w udanego producenta średniego segmentu rynku, wygrywając z rywalami, także z VW i przebijając nawet Audi wielkością zysku operacyjnego w 2016 r. Jednocześnie VW stoi wobec perspektywy cięcia tysięcy miejsc pracy, bo kierownictwo chce zmniejszyć nadmiar mocy produkcyjnych w Niemczech. Związki zawodowe widzą w sukcesie Skody zagrożenie ale też i ratunek.

Przedstawiciele załogi domagają się teraz przeniesienia części produkcji Skody do niewykorzystanych niemieckich zakładów — podała osoba związaną z radą nadzorczą. Propozycja ma wyrównać malejącą produkcję Passata i starzejącego się Golfa. Twierdza też, że Skoda powinna płacić większe tantiemy za korzystanie ze wspólnej płyty podłogowej MQB. Opracowali ją niemieccy inżynierowie, wprowadzano ją stopniowo od 2012 r., są na niej montowane średnie auta Audi i SEAT-a.

Szef marki VW, Herbert Diess przewodzi równoległym działaniom kierownictwom mającym chronić przyszłe modele VW przed bezpośrednią konkurencją tańszych aut Skody. Na niedawnym posiedzeniu zarządu zażądał większego zróżnicowania docelowych rynków i klientów Skody i VW, zwłaszcza dla przyszłych modeli elektrycznych — ujawniło 3 kierowników.

– Trwają rozważania o przyszłej pozycji poszczególnych marek, dyskusje nadal są prowadzone — oświadczył rzecznik grupy odmawiając innych komentarzy. Napięcie będzie chyba rosnąć do posiedzenia rady nadzorczej 17 listopada, gdy będą zatwierdzane budżety inwestycyjne całej grupy.

Przewaga siły roboczej

W ciągu 3 lat zysk operacyjny Skody wzrósł ponad trzykrotnie do 1,2 mld euro w 2016 r., a marża doszła, do 8,7 proc. ustępując jedynie Porsche. Marka VW, której marża zmalała do 1,8 proc. po spadku zysku o jedną trzecią sprzedaje nadal więcej pojazdów na świecie od Skody, ale wolniej rośnie w Europie.

Duże zyski Skody wynikają ze znacznych oszczędności na korzystaniu ze wspólnej płyty podłogowej. Ale Skoda korzysta jeszcze bardziej na taniej sile roboczej. Płace w branży wynoszą średnio 10,1 euro za godzinę w Czechach. gdzie powstaje większość jej aut, podczas gdy w Niemczech jest to 38,7 euro.

Nie wiadomo, jak prezes Matthias Müller może rozwiązać ten spór. Wpływy związków, które mają połowę przedstawicieli w radzie nadzorczej oznaczają, że sukces Skody może zostać uznany bardziej za problem niż za model do naśladowania. Dolnej Saksonii mającej w radzie 2 miejsca też zależy na utrzymaniu miejsc pracy w Niemczech.

Złe nastroje w Wolfsburgu pogorszyły oceny model; i, które tracą czasem do tańszych kuzynów Skody na tej samej płycie MQB. Nowy SUV Kodiaq jest o 1500 euro tańszy od VW Tiguana, otrąbionego przez „Auto Motor und Sport” jako najlepszy jakościowo model w Niemczech. Model Superb uzyskał bardziej pochlebne porównania z Passatem. Skoda zaprzecza, by świadomie wkraczała w domenę VW. — My przyciągamy głównie klientów spoza grupy VW i to jest nasza misja — stwierdził jej prezes Bernhard Maier.

Elektryczna przyszłość

Konkurencja o środki w grupie w nie jest niczym nowym. Związki promowały auta VW dla wschodzących rynków, ale to Skodzie dano to zadanie. Obecnie suma 20 mld euro na 50 aut elektrycznych do 2025 r. wywołała napięcia, bo szefowie VW obawiają się również przegranej. VW i Skoda planują premierę elektrycznych SUV w stylu coupé w 2020 r. o takim samum zasięgu 500 km. Wszelkie renegocjowanie podziału kosztów nowej płyty MEB dla wersji elektrycznych może zmienić pozycję obu marek.

Volkswagen pomniejsza publicznie zakres rywalizacji. Według Diessa, gdy łączna gama modeli zbliża się do setki, zawsze istnieje ryzyko nadepnięcia komuś na nogę. — Zawsze będzie dochodzić do pewnego zastępowania, ale wewnętrzną konkurencja jest również pomocna — uważa.

Volkswagen stara się zmniejszyć zatrudnienie i nakłady na niemieckie fabryki, zamknąć rozdział Dieselgate, tymczasem lepsze oceny aut Skody i większa zyskowność nasiliły rywalizacje marek w w grupie VW. Wolfsburg chce teraz zmniejszyć jego zdaniem nieuczciwą przewagę Skody wynikającą z połączenia niemieckiej technologii z tańszą siłą roboczą i potwierdzić supremację głównej marki przed falą premier aut elektrycznych — mówią ludzie z z grupy.

Przepychanki Volkswagena ze Skodą wywołały znów napięcia w najważniejszej firmie VW dotyczące zysków i miejsc pracy, a także centralnej kontroli i autonomii 12 marek. — Zamiast skupić nasze wysiłki na pokonanie Tesli, możemy uwikłać się w jałowy konflikt wewnętrzny — stwierdził jeden z kierowników średniego szczebla.

Pozostało 84% artykułu
Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Materiał Promocyjny
Zwinny, wyrazisty i dynamiczny. SUV, który bryluje na europejskich salonach
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana
Materiał Promocyjny
Nowe finansowanie dla transportu miejskiego w Polsce Wschodniej