– Dostosowujemy nasze planowanie w tym zakresie — powiedział analitykom podczas przedstawiania bilansu II kwartału.
Rywale Daimlera, Tesla i Audi przygotowują się do zwiększenia produkcji samochodów elektrycznych.
— Bardzo istotne jest zmieszczenie się w czasie. A co do tej tendencji, staliśmy się większymi entuzjastami — dodał Zetsche.
Zapowiedział przedstawienie na salonie w Paryżu na początku października więcej szczegółów dotyczących planów produkcji samochodów elektrycznych.
Daimler powtórzył, że zwiększy nakłady na prace badawczo-rozwojowe, wyniosą znacznie powyżej 6,6 mld euro z 2015 r., co już oznaczało skok z 5,7 mld w 2014 r. Grupa będzie inwestować w sprawniejsze silniki o małej emisji spalin, w alternatywne układy kierowania, w technologię jazdy autonomicznej i w baterie nowej generacji.
W II kwartale zysk operacyjny EBIT zmalał o 12 proc., bo 605 mln euro jednorazowej korzyści ze sprzedaży udziałów w Renault i Nissanie nie pokryło odpisu 400 mln na postępowanie antykartelowe, 244 mln na akcje w BAIC Motor i 241 mln euro straty na transakcjach walutowych. Daimler potwierdził jednak prognozę nieco lepszego zysku EBIT w 2016 r. i znacznego wzrostu sprzedaży.
Nakłady na nowe modele zmniejszyły marżę, ale prezes wierzy, że zdecydowana oferta produktów pozwoli Mercedesowi prześcignąć BMW i stać się liderem sprzedaży aut premium.
— Wierzymy, że uda nam się prześcignąć BMW i Audi przed 2020 r. — powiedział Zetsche tygodnikowi „Wirtschafswoche”.
W 2015 r. BMW zachował pozycję lidera sprzedając 1,91 mln swych aut, Mercedes sprzedał 1,87 mln, a Audi 1,8 mln.