Kontrola i analiza floty

W wyborze atrakcyjnej polisy pomogą broker oraz niska szkodowość.

Publikacja: 27.07.2015 14:53

W Polsce jest zarejestrowanych 19 mln aut osobowych, które stanowią trzy czwarte parku pojazdów mech

W Polsce jest zarejestrowanych 19 mln aut osobowych, które stanowią trzy czwarte parku pojazdów mechanicznych. To głównie osobówki uczestniczą w wypadkach i stłuczkach.

Foto: Fotorzepa, Robert Przybylski RP Robert Przybylski

W Polsce w 2014 roku towarzystwa ubezpieczeniowe zlikwidowały 1,7 mln szkód i dokonały ponad 2 mln wypłat. Przeciętna wypłata w przypadku polisy AC wynosiła 4,2 tys. zł, natomiast z OC sięgała 4,7 tys. zł. Zatem każdorazowa likwidacja szkody to spore pieniądze – dla firmy i ubezpieczyciela.

Łącznie w tym samym roku towarzystwa ubezpieczeniowe wypłaciły blisko 3,6 mld zł z tytułu odszkodowań i świadczeń z ubezpieczeń AC oraz niemal 5,9 mld zł z OC. Jednocześnie wartość pobranych składek AC sięgnęła 5,3 mld zł, z czego firmy wpłaciły ponad 2,4 mld zł, reszta przypadła na osoby fizyczne. Wartość składek OC zbliżyła się do 8,1 mld zł. Ubezpieczeni wykupili 5,5 mln polis AC oraz 21,2 mln polis OC, zatem przeciętna składka OC kosztowała 278 zł, natomiast AC – 654 zł.

Niestety, Komisja Nadzoru Finansowego nie opublikowała informacji, ile polis wykupiły firmy oraz jaką uiściły składkę. Niemniej dla firm wysokość składek ubezpieczeń komunikacyjnych jest jednym z ważniejszych parametrów podczas wyboru ubezpieczyciela.

Kontrola szkodowości

Na wysokość stawki mają wpływ: zakres terytorialny ochrony, rozszerzenia specjalne w AC, liczba i rodzaje wymaganych zabezpieczeń przeciwkradzieżowych, koszty związane bezpośrednio z naprawami pojazdów (tj. sposób kalkulacji kosztów naprawy, dobór sieci serwisów naprawczych, uproszczone procedury szkód), terminy płatności składek oraz pośrednie koszty związane z wypłaconymi odszkodowaniami.

Jednak najważniejszym czynnikiem mającym wpływ na cenę ubezpieczenia, a zatem kluczem do minimalizacji kosztu ubezpieczenia floty, jest niska szkodowość. Osoba zarządzająca służbowymi samochodami powinna znać szkodowość swojej floty – rodzaje uszkodzeń (parkingowe czy kolizje), kto jest sprawcą, koszt likwidacji szkód – a co kwartał lub co pół roku przygotowywać raporty i kontrolować szkodowość.

Ograniczyć ją można przez przygotowanie i wprowadzenie tzw. programu naprawczego. – Istotnymi elementami takiego programu są: analiza szkodowości, wprowadzenie lub modyfikacja polityki flotowej, montaż urządzeń lokalizujących GPS i zainstalowanie systemu monitorującego flotę oraz identyfikacja obszarów wymagających poprawy – wylicza członek Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych Wioletta Wojcieszek.

Bez wiedzy o kosztach napraw powypadkowych i drobniejszych szkodach flotowiec nie będzie w stanie wynegocjować dobrych stawek z ubezpieczycielami. Oczywiście im szkodowość niższa, tym łatwiej uzyskać atrakcyjne składki ubezpieczeniowe. Dopiero poznanie szkodowości umożliwi prawidłowy wybór ubezpieczenia.

Jakie ubezpieczenie wykupić?

Flotowiec ma do wyboru wykupienie samego OC lub dodatkowo może skorzystać z AC. Jeśli zdecyduje się na AC, to powstaje pytanie, czy wykupić polisę z udziałem własnym (franszyzą), a jeśli tak, to jak duży ten udział ma być. Udział własny zmniejsza wysokość składki, ale także obniża wysokość wypłat ubezpieczyciela.

Należy też pamiętać, że bez wykupionej polisy AC nie wliczy się do kosztów uzyskania przychodów wydatków na naprawy oraz nie odliczy się połowy podatku VAT. – Stąd wykupienie polisy AC z franszyzą jest w sumie atrakcyjnym rozwiązaniem – uważa członek Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych Jacek Częścik.

Ubezpieczenie pojazdów przy bardzo wysokim udziale własnym, np. 70 proc. wartości pojazdu, znacząco obniża składkę ubezpieczeniową i zarazem umożliwia zaliczenie kosztów napraw w koszty uzyskania przychodu, wypłatę odszkodowań w przypadku dużych szkód, takich jak całkowite czy kradzieże. Zmusza jednak do monitorowania kosztów napraw. Kiedy ubezpieczyciel pokrywa te koszty, weryfikuje ich zasadność i poziom.

Wielkość udziału własnego może posłużyć do dyscyplinowania kierowców. Jeśli w umowie udział własny jest równy bezpośredniemu kosztowi, jaki poniosła firma, łatwo można obciążyć kierowcę wydatkami na naprawę.

Broker prawdę ci powie

Towarzystwa ubezpieczeniowe chętnie sprzedają polisy przez brokerów. Członkowie SKFS uważają, że z usług i porad brokerów warto skorzystać. Ułatwią wybór oferty, podpowiedzą, czy warto negocjować udział własny w AC. Zarządzający flotą powinien także przemyśleć, czy wykupić assistance, nawet jeżeli ma podobną usługę, np. w pakiecie wynajmu z gwarancją mobilności. Może warto mieć w odwodzie drugie takie rozwiązanie?

Broker może również pomóc wynegocjować od ubezpieczyciela fundusz na działania prewencyjne, np. szkolenia z defensywnego stylu jazdy, lub na e-learning.

Rolą brokera jest także przypominanie o konieczności przedłużenia polis. Firmy nie kupują przecież wszystkich aut jednocześnie, więc trzeba pamiętać o odnawianiu polis, co może następować co kilka tygodni.

Brokerzy mogą także likwidować szkody i często robią to sprawnie. W przypadku kasacji auta w wyniku wypadku flotowiec zawsze staje przed pytaniem, czy zrobił wszystko, aby do niego nie dopuścić. Stąd ważne jest prawidłowe wyposażenie samochodu oraz szkolenia.

Z brokerem warto także porozmawiać o ochronie prawnej, szczególnie o roszczeniach osobowych. Są one skutkiem np. potrącenia pieszego, który poniósł uszczerbek na zdrowiu. Broker może udzielić profesjonalnego wsparcia prawnego, które może się przydać, gdy m.in. flotowy kierowca jest w szoku tuż po zdarzeniu.

Prawnik może doradzić, w jakich okolicznościach można odmówić przyjęcia mandatu, jakie są procedury w przypadku kolizji itp. Kierowcy są zestresowani wypadkiem i telefon do prawnika może być dla nich dużym ułatwieniem.

Magdalena Kaca, dyrektor departamentu ubezpieczeń Volkswagen Bank

Szkodowość ma wpływ na obniżenie kosztów ubezpieczeń komunikacyjnych.

Jak zmniejszyć koszty ubezpieczeń firmowych samochodów? Już na etapie wyboru oferty ubezpieczenia należy skupić się na wynegocjowaniu korzystnych stawek i szerokiego zakresu usług. Takie stawki nie obowiązują jednak dłużej niż rok, więc istotną kwestią kosztową jest obniżanie poziomu szkodowości firmowych kierowców.

Informacje o szkodowości należy systematycznie analizować. Warto między innymi sprawdzać, którzy użytkownicy aut powodują najwięcej zdarzeń drogowych czy stłuczek. Z praktyki Volkswagen Serwis Ubezpieczeniowy wynika, że nie ma lepszego sposobu obniżenia szkodowości niż nagrody i kary, np. obciążanie kierowców odpowiedzialnością finansową za szkody powstałe z ich winy lub z powodu ich zaniedbania, a także nagradzanie użytkowników bezszkodowych. Dobrym przykładem są szkody parkingowe, które zdarzają się najczęściej w katalogu zdarzeń komunikacyjnych. Jednocześnie najłatwiej ich uniknąć, dlatego że zależą w wielu przypadkach od ostrożności kierowcy. Wprowadzenie finansowej odpowiedzialności za takie szkody, regulowanej na przykład w ramach polityki flotowej firmy („car policy”), może mieć duży wpływ na obniżenie szkodowości. Dzięki temu w kolejnym roku firma może utrzymać atrakcyjne stawki ubezpieczeń.

Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana