Europa wciąż kupuje auta

Sprzedaż nie zwalnia. Od stycznia do listopada w Unii Europejskiej nabywców znalazło 13,5 mln samochodów. To o 7,1 proc. więcej niż w podobnym okresie przed rokiem.

Publikacja: 15.12.2016 20:36

Europa wciąż kupuje auta

Foto: Bloomberg

Najwięcej nowych pojazdów kupili jak zwykle Niemcy – ponad 3 mln, ale do rynków najszybciej rosnących cały czas zalicza się Polska – wzrost o 22 proc. w porównaniu z listopadem 2015 i o 17,2 proc. w okresie styczeń–listopad 2015/styczeń–listopad 2016.

Żeby jednak sprzedawać auta, trzeba było przede wszystkim mieć nowe modele. Sprzedaż Renault rosła, bo na rynek weszły SUV Kadjar, minivan Espace i kompaktowe Megane. Więcej było chętnych na samochody Fiata i Chryslera, bo Fiat wreszcie ma całkiem nowy model – Tipo, natomiast Jeep Renegade niezmiennie cieszy się powodzeniem, i wreszcie ożywił się rynek włoski. Do listopada dodatkowo właśnie Francuzi i Włosi korzystali z wielkiej wpadki Volkswagena, tyle że ten korzystny efekt właśnie się kończy, niemiecka marka odzyskuje utracony udział w rynku (24,4 proc. przed rokiem i 24,6 proc. obecnie), a sprzedaż zwiększyła o solidne 6,5 proc.

– Volkswagen uzyskał wyraźne wsparcie, kiedy okazało się, że nie były jedynym, który manipulował poziomem zawartości szkodliwych gazów w spalinach. Bardzo rozsądne było to, że koncern zdecydował się na ostrą zmianę kursu i postawienie na auta z ekologicznymi silnikami – hybrydami i z napędem elektrycznym – mówi Dariusz Balcerzyk, ekspert motoryzacyjny Instytutu Analiz Rynku Motoryzacyjnego Samar.

– Poza tym jeszcze manipulacje, do których Volkswagen się przyznał, wcale nie spowodowały, że auta tego producenta przestały być naprawdę dobre, a z pewnością pomogło i to, że po wybuchu dieselgate dilerzy stali się bardziej skłonni do negocjacji cenowych – dodaje Dariusz Balcerzyk. Do sukcesu całej Grupy VW przyczynił się również hiszpański Seat dzięki modelowi Ateca (wzrost sprzedaży marki o prawie 30 proc.) oraz niezmiennie dobre wyniki Audi i Porsche.

Sensacją na rynku jest awans Mercedesa, który wyraźnie wyprzedził BMW. Jeszcze niedawno prezes Daimlera Guenther Zetsche zapewniał, że stanie się to nie później niż w 2017 roku. Stało się już teraz. Rosną obydwie marki, ale chętnych na kupowanie mercedesów jest więcej. W okresie od stycznia do listopada 2016 roku Mercedes był w stanie znaleźć chętnych do kupna 742,6 tys. samochodów, podczas gdy BMW – 720,3 tys. A jeszcze większą sensacją było to, że i jedną, i drugą markę wyprzedził Audi (745,2 tys. w okresie styczeń–listopad).

Na polskim rynku liderem pozostaje Skoda, która w dodatku zanotowała wyjątkowo wysoki wzrost w listopadzie – o ponad 30 proc. w porównaniu z listopadem 2015, a marka ta ma już 13,9 proc. udziału w rynku, za nią Volkswagen – 4,1 tys. sztuk i wzrost o 22 proc. Kolejnymi markami na liście najchętniej kupowanych przez Polaków jest Toyota (3586 sztuk i wzrost o 17,4 proc.) oraz Opel – 2927 i wzrost o 22,2 proc.).

A co napędza sprzedaż? – Zawsze pod koniec roku popyt przyspiesza i tak dzieje się przede wszystkim właśnie w listopadzie i kupują głównie firmy – mówi Dariusz Balcerzyk. Jego zdaniem grudzień zazwyczaj już nie jest taki dobry, bo mniej jest dni, w których otwarte są salony dilerskie.

Tylko trzy marki odnotowały w Europie spadek sprzedaży: Nissan i Mitsubishi oraz DS z grupy PSA. W ich przypadku zawinił brak nowego modelu, ale obydwa japończyki będą miały nową ofertę – Nissan nową Micrę, a Mitsubishi ASX. Modele nie tylko odświeżone, ale i naszpikowane najnowocześniejszymi technologiami. Przy tym Micra będzie miała w opcjach wiele rozwiązań dostępnych jedynie w autach autonomicznych.

Z kolei francusko-chińska PSA ucierpiała przede wszystkim z powodu kłopotów z ponownym startem luksusowej marki DS.

Producenci cieszą się również, że Brexit nie jest takim zagrożeniem, jak się obawiano. Rynek brytyjski, drugi co do wielkości w Europie nadal rośnie, chociaż dilerzy na Wyspach skarżą się na słabego funta, który im poważnie ogranicza zyski.

Najwięcej nowych pojazdów kupili jak zwykle Niemcy – ponad 3 mln, ale do rynków najszybciej rosnących cały czas zalicza się Polska – wzrost o 22 proc. w porównaniu z listopadem 2015 i o 17,2 proc. w okresie styczeń–listopad 2015/styczeń–listopad 2016.

Żeby jednak sprzedawać auta, trzeba było przede wszystkim mieć nowe modele. Sprzedaż Renault rosła, bo na rynek weszły SUV Kadjar, minivan Espace i kompaktowe Megane. Więcej było chętnych na samochody Fiata i Chryslera, bo Fiat wreszcie ma całkiem nowy model – Tipo, natomiast Jeep Renegade niezmiennie cieszy się powodzeniem, i wreszcie ożywił się rynek włoski. Do listopada dodatkowo właśnie Francuzi i Włosi korzystali z wielkiej wpadki Volkswagena, tyle że ten korzystny efekt właśnie się kończy, niemiecka marka odzyskuje utracony udział w rynku (24,4 proc. przed rokiem i 24,6 proc. obecnie), a sprzedaż zwiększyła o solidne 6,5 proc.

Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana
Materiał Promocyjny
Czym charakteryzuje się rola polskich banków na tle innych krajów regionu CEE?