Polacy kupują nowe opony za pieniądze z 500+

W Polsce wystrzeliła sprzedaż opon. W pierwszych ośmiu miesiącach popyt na opony do samochodów osobowych wzrósł o 12 proc. w stosunku do podobnego okresu poprzedniego roku, gdy w Europie Zachodniej nie zmienił się, wynika ze statystyk Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Opon i Gumy (ETRMA). Poprawa rynku oznacza sprzedaż większą o 800 tys. opon.

Publikacja: 05.10.2016 20:38

Polacy kupują nowe opony za pieniądze z 500+

Foto: 123RF

Rośnie import z Azji

Przedstawiciele branży oponiarskiej wskazują na rosnącą popularność najtańszych marek, których udział w całości rynku na koniec sierpnia wzrósł o 0,5 pkt proc., do 46,1 proc. Marki segmentu średniego i premium lekko straciły, mając odpowiednio 29,2 proc. oraz 24,7 proc. rynku.

W tym roku wzrosła nawet (o 2 proc.) sprzedaż w segmencie opon z najniższymi indeksami prędkości S i T. Jednak największą dynamiką charakteryzuje się sprzedaż opon do szybkich aut, z indeksem V (przyrost 48-proc.) oraz z indeksami WYZ, o 30 proc.

Poza statystykami ETRMA jest jednak sprzedaż opon azjatyckich i chińskich. Branża szacuje, że w Polsce wzrosła ona w tym roku aż o 20 proc., do 1 mln sztuk. Razem azjatyccy producenci sprzedadzą w Polsce 1,5 mln opon, natomiast europejscy – 10,5 mln opon, zatem łącznie polski rynek wchłonie 12 mln opon (pod względem wielkości jest szósty w Europie). – Azjatyckie opony mają gorsze parametry od naszych, dłuższą drogę hamowania i gorzej prowadzi się na nich samochód, jednak są nowe i przez to bezpieczniejsze od opon używanych. Nie wiadomo, jakie uszkodzenia mogą mieć takie gumy – zaznacza dyrektor handlowy Continental Opony Polska Jerzy Mandala.

Import opon z Azji wypiera popularne do tej pory opony używane, sprowadzane głównie z Niemiec. Takich opon przyjeżdżało do kraju prawdopodobnie ponad 2 mln sztuk rocznie.

W ciągu ośmiu miesięcy tego roku liczba pierwszych rejestracji aut używanych wzrosła (jak wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego) o prawie 15 proc., do 615,5 tys. sztuk. Rejestracja nowych pojazdów powiększyła się w tym okresie o niecałe 18 proc.

Decydujące wsparcie państwa

Właściciele autokomisów przyznają, że zwiększone zainteresowanie samochodami jest efektem programu 500+. To źródło finansowania mogło rozruszać także rynek oponiarski, tym bardziej że prawie dwie trzecie aut z drugiej ręki po raz pierwszy zarejestrowanych w tym roku w Polsce (od stycznia do sierpnia) miało ponad dziesięć lat. W całym ubiegłym roku ten odsetek przekroczył 55 proc.

Opony z Chin zdobywają także rynek pojazdów użytkowych. Popyt w Polsce i w Europie się nie zmienia, a cały wzrost przejęli producenci z Chin. W tym roku powiększył się on o ponad 32 proc., w ub.r. wzrósł o 26 proc.

Import z Rosji zmalał co prawda w tym roku o 27 proc. (w poprzednim zwiększył się o 47 proc.), ale w całym roku i tak przekroczy 300 tys. opon. Łącznie z chińskimi będzie to 400 tys. gum, a zatem połowa rynku.

Zyskowna zima

Wśród beneficjentów dobrej koniunktury w branży oponiarskiej jest notowane na warszawskiej giełdzie Oponeo.pl. Akcje internetowego sprzedawcy opon podrożały od początku tego roku aż o 50 proc., biorąc zaś pod uwagę ostatnie 12 miesięcy zwyżka jest bardziej imponująca, bo przekracza 1o0 proc. W pierwszym półroczu obroty Oponeo.pl zwiększyły się rok do roku o 24 proc., do 230,8 mln zł.

– O wielkości sprzedaży w drugim półroczu jak zwykle zadecydują warunki atmosferyczne – komentuje Jakub Szkopek, analityk DM mBanku. Im zima bardziej śnieżna, tym dla spółki lepiej.

Optymistą jest Dariusz Topolewski, prezes Oponeo.pl. Oczekuje, że druga połowa roku będzie dla firmy bardzo udana. – W tym okresie marże oraz sprzedaż się poprawią, co powinno zaowocować rekordowymi wynikami w całym 2016 r. – przekonuje.

Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana