Reklama

Rada Volkswagena nt. śledztwa ws. zmowy kartelowej

Rada nadzorcza Volkswagena zbierze się 26 lipca na posiedzeniu kryzysowym dla omówienia podejrzeń o rozległej zmowie kartelowej firm samochodowych w Niemczech. BMW zaprzeczył, by manipulował emisjami i umawiał się z konkurentami
Rada Volkswagena nt. śledztwa ws. zmowy kartelowej

Foto: Bloomberg

Pion konkurencji w Komisji Europejskiej prowadzi postępowanie w sprawie możliwej zmowy kartelowej w Niemczech po otrzymaniu tzw. cynku. Volkswagen, Audi, Porsche, Mercedes i BMW miały wykorzystywać posiedzenia komitetów przemysłowych do omawiania cen komponentów i technologii, a chodzi o sprawdzenie, czy takie rozmowy nie stanowimy naruszenia zasad konkurencji.

Rzecznik VW potwierdził fakt zwołania nadzwyczajnego posiedzenia rady nadzorczej, ale odmówił podania szczegółów.

Analityk motoryzacji w Exane BNP Paribas, Stuart Pearson stwierdził, że mało wiadomo o podejrzeniach, ale nie pojawiły się oznaki, by ustalonymi cenami obciążono konsumentów. – Może wyjść na jaw więcej brzydkich szczegółów, co niemieckich producentów i cały unijny sektor wpędzi w bardzo niemiłą sytuację – dodał.

Sektor motoryzacji po obu stronach Atlantyku był w ostatnich latach karany miliardowymi grzywnami za różne zmowy kartelowe, Tygodnik „Der Spiegel” ujawnił ostatnio, że VW, Audi, Porsche, Daimler i BMW mogły wejść w zmowę co do cen komponentów, w tym układów dezaktywacji spalin diesli, miały też dojść do porozumienia o instalowaniu mniejszych zbiorników płynu AdBlue do wytrącania tlenków azotu ze spalin.

Eksperci motoryzacji uważają jednak, że skuteczność układów wydechowych nie zależy od wielkości zbiorników płynu AdBlue. BMW np. instaluje w swych autach wtrysk mocznika i katalizator na związki azotu, a oba systemy pozwalają pojazdom spełniać normy emisji Euro-6. Sama firma wyjaśniła, że jej systemy filtrowania spalin są odpowiednie, a rozmowy z innymi producentami o płynie AdBlue prowadzono w celu stworzenia europejskiej sieci stacji napełniania tym płynem.

Reklama
Reklama

BMW zaprzeczył informacjom prasowym o ewent. manipulowaniu emisjami i porozumieniu z konkurentami. „Pojazdy grupy BMW nie były manipulowane i są zgodne z przepisowymi wymaganiami prawnymi’ – stwierdza komunikat firmy. Jej rzecznik odmówił wszelkich komentarzy. – Nic nam nie wiadomo o śledztwie wobec nas – dodał

Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama