Zgodnie z zapowiedzią rządu Beaty Szydło, do 2025 r. po polskich drogach będzie jeździło milion samochodów elektrycznych. Na ile rozwinięta jest obecnie elektromobilność w krajowym przemyśle transportowym i czy projekt rządowy na szansę powodzenia?
W odpowiedzi na to pytanie, Bartłomiej Kras opowiada najpierw o mikrosamochodzie z napędem elektrycznym, SAM RE-Volt, który był kiedyś produkowany w fabryce Impact Automotive Technologies w Pruszkowie.
– Opracowaliśmy samochód w 2007 r. i wyprodukowaliśmy 150 sztuk. Byliśmy jednym z największych producentów elektrycznych samochodów w Europie w tamtym czasie – mówi.
Samochód nie odniósł jednak większego sukcesu i sprzedał się dobrze tylko w Niemczech i Szwajcarii. Jak uważa Kras, powodem niskiej sprzedaży w Polsce była przede wszystkim niewiedza klientów o takich technologiach.
– Projekt został zamknięty, ale wynieśliśmy z niego duże doświadczenie, jak produkować komponenty do pojazdów elektrycznych i kontynuujemy ich produkcję do dzisiaj w Polsce – opowiada.
Na pytanie, czy samochód o napędzie elektrycznym miałby obecnie szansę powodzenia w Polsce, Kras odpowiada jednak, że wciąż nie. Polacy są stale przyzwyczajeni do dużych pojazdów rodzinnych.
– Myślę, że czekamy obecnie na rewolucję globalną dotyczącą autonomicznych samochodów – mówi i wyjaśnia, że są to pojazdy bez kierowcy, sterowane za pomocą specjalnej sieci.
– To się pojawiło w Stanach Zjednoczonych i nas również czeka. Głęboko wierzymy w to, że następna generacja małych samochodów miejskich będzie już autonomiczna – zaznacza Kras.
Apple i Google będą pionierami
– Dzisiaj jesteśmy we wczesnej fazie testowania technologii samochodów autonomicznych w Stanach Zjednoczonych. Pracują nad tym zarówno Apple, jak i Google – mówi Kras.
– W Polsce natomiast pracujemy nad technologiami komponentów do tych pojazdów – dodaje.
Przewagą małych samochodów elektrycznych nad tradycyjnymi o napędzie spalinowym są niższe koszty użytkowania oraz wygoda, w szczególności w transporcie miejskim.
– W dużych miastach taki samochód miałby jak najbardziej szansę powodzenia – uważa Kras i znów powołuje się na przykład pojazdów SAM RE-Volt. – Koszt eksploatacji tego samochodu był niewspółmiernie mały w stosunku do spalinowego i wynosił ok. 3 zł za przejechanie 100 km.
Koszty zakupu samochodu elektrycznego wciąż są jednak zbyt wysokie, by przyciągnąć wystarczającą liczbę klientów.
– Barierą jest ilość – podkreśla Kras. – Duży przemysł motoryzacyjny pracuje na milionach sztuk samochodów rocznie. Tylko wtedy możemy uzyskać efekt skali.
W Polsce można już naładować autobus w 15 min
Kras opowiada również o sposobach ładowania pojazdów elektrycznych. Zgodnie z regulacją europejską, używa się w tym celu wyłącznie specjalistycznych gniazdek. Powstają również technologie szybkiego ładowania, dzięki którym można naładować samochód w zaledwie kilkadziesiąt minut.
– W Polsce opracowaliśmy technologie, którą używamy do autobusów. Potrafimy naładować cały duży elektryczny autobus w poniżej 15 min – mówi Kras.
– Rewolucja jest już tuż za rogiem. Wszystkie koncerny w to w tej chwili inwestują – podkreśla.
Plan rządu ma szansę powodzenia
Czy możliwe jest zatem, by do 2025 r. na polskich drogach pojawiło się aż milion samochodów elektrycznych?
– Nie jest w planie wyraźnie powiedziane, czy my mamy je wyprodukować w Polsce. Nie mamy własnego producenta, który jest w stanie opracować i wprowadzić taki samochód. Mamy ok. 10 firm, które potrafią produkować i sprzedają z sukcesem na całym świecie komponenty do pojazdów elektrycznych – mówi Kras.
Jak dodaje, wyprodukowanie miliona takich samochodów jest realne tylko pod warunkiem, że rzeczywiście dojdzie do rewolucji podobnych technologii za granicą.
Z kolei jego zdaniem, druga część planu dot. 1000 autobusów elektrycznych produkowanych w Polsce jest dużo bardziej realna.
– Mamy w Polsce czterech producentów autobusów i wszyscy w tej chwili myślą o produkcji elektrycznych – mówi. Jednym z nich jest firma Solaris, która należy do liderów europejskich pod względem produkcji i sprzedaży autobusów elektrycznych. Pozostali gracze na krajowym rynku to Ursus, Solbus oraz Autosan.
– Polska jest bardzo dobrym miejscem na rozpoczęcie takiej rewolucji w transporcie publicznym – podkreśla Kras i dodaje, że kluczowe dla rozwoju pojazdów autonomicznych są inicjatywy zarówno lokalne, jak i globalne, oraz dotacje dla tej branży.