Okres oczekiwania na elektrycznego Taycana GTS Sport Turismo, czyli właśnie takiego, którego wygrała Iga Światek w turnieju tenisowym WTA w Stuttgarcie, wynosi obecnie „tylko” 6 miesięcy. Tuż po finale z Aryną Sabalenkę, 20-latka wsiadła za kierownicę luksusowego elektryka i wjechała nim na kort. Chwilę później okazało się jednak, że była to wyłącznie jazda „pokazowa”, ponieważ na odbiór własnego Porsche sławna tenisistka musi poczekać, o czym poinformował ojciec Igi Świątek.

Analitycy Carsmile sprawdzili, jak długo trwa obecnie produkcja Taycana Sport Turismo GTS. Okazuje się, że jest to jeden z najszybciej dostępnych modeli ze stajni Porsche. – Niezależnie od wersji wyposażenia, czas oczekiwania na Taycana wynosi obecnie ok. 6 miesięcy – informuje Aleksander Czereszko, ekspert Carsmile ds. zakupu samochodów. W zbliżonym czasie odbierzemy jedynie najprostsze wersje Panamery, Cayene oraz Macana. Uśredniony dla wszystkich modeli czas oczekiwania na odbiór Porsche wynosi w tej chwili ok. 9 miesięcy. Najdłużej, bo orientacyjnie ok. 17-18 miesięcy poczekamy na praktycznie każdą wersję kultowej 911-ki. – Na tym tle i biorąc pod uwagę aktualną sytuację na rynku motoryzacyjnym, perspektywa odbioru Taycana na przełomie września i października prezentuje się naprawdę dobrze – podkreśla A. Czereszko.

Czytaj więcej

5 modeli Toyoty w top 10 polskiego rynku. Marki premium nadal stabilnie

Rynek motoryzacyjny mierzy się obecnie z wieloma ograniczeniami, które skutkują wydłużonymi terminami dostaw samochodów do Polski. Na postpandemiczne problemy z produkcją czipów, nałożyły się przestoje w chińskich fabrykach podzespołów związane z kolejną falą pandemii w tym regionie. Od blisko 3 miesięcy koncerny motoryzacyjne mierzą się też z utrudnionym dostępem do surowców i podzespołów, które pochodziły z Rosji i Ukrainy.

Porsche Taycan GTS

Porsche Taycan GTS

mat. prasowe

- Kategoria samochodu, a więc to, czy mamy do czynienia z autem luksusowym, premium czy masowym, nie ma wpływu na czas produkcji pojazdu. Widzimy natomiast, że samochody elektryczne są na wyraźnie uprzywilejowanej pozycji i szybciej zjeżdżają z taśm montażowych niż auta z tradycyjnym napędem i to pomimo faktu, że w elektrykach stosuje się dużo więcej skomplikowanej elektroniki. Marki motoryzacyjne przestawiają się na elektromobilność, mają ambitne cele sprzedażowa w tym segmencie i wyraźnie chcą pokazać, że produkcja aut elektrycznych idzie im dobrze nawet w tak trudnych okolicznościach geopolitycznych, jak obecnie - ocenia Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

Czytaj więcej

Wymiana oleju w Bugatti Veyron kosztuje więcej niż Dacia Spring