Nowe Renault Trafic Van E-Tech electric zdobyło tytuł Van of the Year 2027, przyznawany przez jury International Van of the Year (IVOTY). Werdykt ogłoszono podczas gali towarzyszącej Międzynarodowym Targom Motoryzacyjnym w Hanowerze – jednej z najważniejszych imprez branżowych w Europie.
Dla Renault to już szósty tytuł Van of the Year w historii marki – i drugi w ostatnich latach, po tym jak dwa lata wcześniej nagrodę zdobył model Master. Wcześniej w gronie laureatów znalazły się także Master II (1998), Trafic II (2002), Kangoo Z.E. (2012) oraz Kangoo Van E-Tech (2022).
Sam Trafic ma za sobą długą historię na rynku – od debiutu w 1980 r. sprzedano ponad 2,8 miliona egzemplarzy, co uczyniło go liderem segmentu średnich furgonów. Nowa, elektryczna generacja ma wyznaczyć nowe standardy dla całej kategorii.
Renault Trafic E-Tech
Największym wyróżnikiem nowego Trafica jest architektura Software-Defined Van (SDV) – to pierwsze tego typu rozwiązanie w Grupie Renault i pierwszy samochód dostawczy w Europie z centralnym, elastycznym oprogramowaniem zarządzającym pojazdem. W praktyce oznacza to, że auto można aktualizować zdalnie, podobnie jak smartfon, dostosowując parametry jazdy, efektywność energetyczną czy funkcje bezpieczeństwa do zmieniających się potrzeb użytkownika – bez wizyty w serwisie.
Dla przedsiębiorców i firm flotowych ma to konkretny wymiar biznesowy: niższy całkowity koszt posiadania pojazdu (TCO), lepszą efektywność energetyczną oraz – co podkreślają twórcy – wyższą wartość rezydualną przy odsprzedaży, ponieważ auto „dojrzewa” wraz z kolejnymi aktualizacjami oprogramowania, zamiast starzeć się technologicznie od dnia zakupu.
Renault Trafic E-Tech
Pod względem osiągów nowy Trafic E-Tech electric ma oferować zasięg do 470 km (dane w trakcie homologacji) oraz architekturę elektryczną 800 V, przyspieszającą ładowanie baterii – to kluczowy argument dla firm, dla których czas przestoju pojazdu przekłada się bezpośrednio na koszty operacyjne. Zaskakuje też zwrotność: promień skrętu identyczny jak w kompaktowym Renault Clio (10,3 m), co w warunkach miejskich dostaw i ciasnych zajezdni może być równie istotnym atutem jak zasięg czy moc.
Model jest projektowany i produkowany w zakładzie w Sandouville we Francji, co Renault eksponuje jako dowód zaangażowania w utrzymanie zaawansowanej technologicznie produkcji na Starym Kontynencie – argument istotny zarówno wizerunkowo, jak i w kontekście europejskich regulacji dotyczących elektromobilności oraz łańcuchów dostaw.
Kia PV7
Kia PV7. Większy brat PV5 wchodzi do gry
W segmencie elektrycznych samochodów dostawczych nie odpuszcza również Kia, która w zeszłym roku wywalczyła modelem PV5 tytuł International Van of the Year. Teraz wprowadza do oferty drugi po PV5 elektryczny samochód użytkowy z rodziny Platform Beyond Vehicle (PBV).
O ile PV5 powstał zgodnie z koncepcją „Open Box” i został zoptymalizowany przede wszystkim pod kątem zastosowań miejskich, o tyle większy PV7 – zgodnie z ideą „Tool Box” – ma być odpowiedzią na potrzeby klientów wymagających większej przestrzeni ładunkowej i pasażerskiej.
Samochód będzie oferowany przede wszystkim w dwóch wariantach: Cargo, przeznaczonym dla logistyki, dostaw, flot oraz małych i średnich firm, a także osobowym, skierowanym m.in. do przewozów grupowych, wynajmu, turystyki i transportu wahadłowego.
PV7 Cargo Long zaoferuje do 6,1 m³ przestrzeni ładunkowej, natomiast odmiana High Roof – do 8 m³. Maksymalna ładowność wyniesie do 1165 kg w wersji Long i do 1200 kg w odmianie Compact. Wersja osobowa będzie dostępna w konfiguracjach pozwalających przewozić maksymalnie dziewięciu pasażerów na rynkach globalnych. Sprzedaż PV7 w Europie rozpocznie się w 2027 r..
Kia PV7
Podobnie jak najważniejsi konkurenci, Kia rozwija wokół swoich samochodów użytkowych usługi cyfrowe. Kia Business Solutions Portal ma umożliwiać m.in. zarządzanie flotą, ładowaniem, serwisowaniem i codzienną eksploatacją pojazdów.
Do tego dochodzą usługi Uptime, wykorzystujące monitorowanie stanu technicznego samochodów w czasie rzeczywistym, diagnostykę oraz planowanie obsługi serwisowej. W przypadku samochodu dostawczego ma to szczególne znaczenie – każda godzina spędzona w warsztacie zamiast na trasie oznacza dla firmy realny koszt.
PV7 zbudowano na dedykowanej platformie E-GMP.S z instalacją o napięciu 800 V. Do wyboru będą akumulatory NCM o pojemności 71,5 kWh oraz 96,2 kWh.
W zależności od rynku i konfiguracji układ napędowy zaoferuje maksymalnie 272 KM (200 kW) i 420 Nm momentu obrotowego. Moc będzie standardowo przekazywana na przednie koła, natomiast w przyszłości do gamy ma dołączyć wersja z napędem na cztery koła.
PV7 Cargo w wersji Long Range ma przejeżdżać ponad 460 km w cyklu mieszanym WLTP. W przypadku dużego elektrycznego samochodu użytkowego to parametr, który może mieć dla klientów flotowych większe znaczenie niż sprint do 100 km/h.
Równie istotny jest czas ładowania. Instalacja 800 V ma pozwolić na uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. w około 20 minut przy wykorzystaniu ładowarki DC o mocy 350 kW.
Kia PV7
PV7 będzie pierwszym modelem Kii wyposażonym w dwa porty ładowania. Przedni obsłuży ładowanie AC i DC, natomiast opcjonalny port z tyłu samochodu będzie przeznaczony do ładowania prądem przemiennym. Takie rozwiązanie ma ułatwić podłączanie auta do infrastruktury w zależności od miejsca postoju.
Najnowsze samochody dostawcze na prąd ładują się szybciej, są komfortowe, oferują nowoczesne usługi cyfrowe i mogą wjechać do centrów miast. Te argumenty mają przekonać klientów do takiego napędu.