Działania drogówki wynikają ze wzmożonego ruchu pojazdów w związku z powrotami z urlopów i końcem wakacji. Jak czytamy na stronie Wydziału Ruchu Drogowego KSP, celem akcji jest ograniczenie liczby zdarzeń drogowych oraz poprawa bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu.

Czytaj więcej

Będzie wyższy niż Bazylika Mariacka w Krakowie. Gigantyczna figura Jezusa ma mieć 86 metrów

Jak będą wyglądać kontrole?

Funkcjonariusze stołecznej drogówki będą prowadzić wzmożone kontrole na trasach wlotowych i wylotowych z Warszawy oraz w miejscach, w których często dochodzi do niebezpiecznych zachowań. 

Policjanci sprawdzą nie tylko prędkość, ale również trzeźwość i stan psychofizyczny kierowców, stan techniczny oraz obowiązkowe wyposażenie pojazdów, sposób przewożenia pasażerów i dzieci oraz korzystanie z pasów bezpieczeństwa. Zwrócą też uwagę na inne zachowania kierujących, które mogą stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Czytaj więcej

Oto najwięksi właściciele ziemscy w USA. Lider ma ponad milion hektarów

Prawo jazdy można stracić także poza obszarem zabudowanym

Od 3 marca kierowcy mogą stracić prawo jazdy na 3 miesiące nie tylko za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym, ale również na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza nim. Oprócz tego za takie wykroczenie otrzymają co najmniej 1500 zł mandatu i 13 punktów karnych. W przypadku recydywy, mandat wynosi 3000 zł. Najwyższa kara za jazdę o ponad 70 km/h powyżej limitu wynosi 2500 zł i 15 punktów karnych, a w warunkach recydywy – 5000 zł.

Asp. szt. Aleksandra Laskowska z Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji w komentarzu dla dziennik.pl przyznała, że od początku marca z powodu przekroczenia dozwolonej prędkości dokument straciło ponad 4,6 tys. osób. W obszarze zabudowanym od początku roku zatrzymano natomiast 13,8 tys. praw jazdy. Według przedstawionych prognoz w całym 2026 r. za rażące przekroczenie prędkości dokument może stracić łącznie ponad 32,9 tys. kierowców.