Często jednak klient firmy leasingowej nie ma świadomości ryzyka, jakie za tym idzie oraz kontroli nad tym, co się dzieje z pojazdem. Nie wiedzą, gdzie auto się znajduje, ani kto go użytkuje. Na polskim rynku pojawili się pośrednicy, którzy wyszukują klientów firm leasingowych (często są to lekarze, pracownicy branży IT czy inni dobrze opłacani specjaliści) z pozytywną historią kredytową i proponują im wejście w zyskowny biznes – ostrzega Związek Polskiego Leasingu. Polega on na wzięciu w leasing samochodu i podnajęciu go pośrednikowi z przeznaczeniem na zagraniczne rynki (głównie francuski). Początkowo, przez kilka miesięcy, biznes działa poprawnie, aż do momentu w którym okazuje się, że aktywo zostało całkowicie zniszczone np. podczas nielegalnych wyścigów samochodowych lub jest wykorzystywane do przemytu narkotyków czy wyłudzania ubezpieczenia. Łamane są przepisy drogowe i kodeks karny.