fot. Wojciech Romański

W Polsce doskonalenie techniki jazdy jest wciąż niedocenianym i dość kosztownym sposobem podnoszenia umiejętności kierowców. Niewiele osób korzysta z dodatkowych szkoleń a to błąd, bo często nie zdajmy sobie sprawy, do czego może doprowadzić nieodpowiedzialna jazda.

Nawet banalne, złe nawyki, jak np. niewłaściwa pozycja za kierownicą potrafią mieć tragiczne konsekwencje w razie gwałtownych zdarzeń na drodze. Stąd konieczne jest podnoszenie umiejętności na każdym etapie naszej motoryzacyjnej przygody.

Statystyki są przerażające

Po naszych drogach jeździ prawie 30 milionów pojazdów silnikowych. Oznacza to, że w każdym domowym garażu parkuje jakaś maszyna, do której prowadzenia konieczne jest otrzymanie odpowiednich dokumentów. W ubiegłym roku na polskich drogach doszło do 32 730 wypadków, w których zginęło 2 831 osób, a 39 466 zostało rannych. Jednostkom policji zgłoszono także 436 469 kolizji. Najwięcej wypadków miało miejsce w październiku, czerwcu i lipcu, a najwięcej osób zginęło we wrześniu i w grudniu. Bez względu na to, że w 2017 roku odnotowaliśmy spadek w każdej kategorii, w/w liczby są przerażające.

fot. Skoda

Czy udział w dodatkowym doskonaleniu umiejętności prowadzenia pojazdów w akademiach i szkołach jazdy mógłby zmienić te statystyki? Na pewno otworzyłby oczy tym kierowcom, którzy na co dzień korzystają z pojazdów mechanicznych w sposób stwarzający zagrożenie dla wszystkich użytkowników dróg. Kurs na uzyskanie prawo jazdy jest tylko marginalną częścią naszej edukacji motoryzacyjnej. Konieczne jest jej poszerzanie i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Potwierdza to liczba ośrodków, które specjalizują się w takich szkoleniach. Parkowanie w zatoczce i jazda po placu manewrowym staje się powoli reliktem minionej epoki. Na dzisiejszym etapie rozwoju ruchu drogowego i rosnącej liczbie rejestrowanych pojazdów, szkolenie kierowców musi wskoczyć na wyższy poziom. Ten gwarantują nowoczesne ośrodki, ich infrastruktura i doświadczona kadra.

Jak przygotować się do podróży

Najbezpieczniejsza podróż to taka, z której wrócimy bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Nie jesteśmy jednak w stanie wszystkiego przewidzieć. Możemy się jednak na to przygotować. Sprawdzenie ciśnienia w oponach, poziomu oleju i płynu chłodniczego, zabezpieczenie fotelika dziecięcego, ładunku w bagażniku, przetarcie szkieł reflektorów, zajęcie prawidłowej pozycji za kierownicą – to tak niewiele, a jak duże może mieć znaczenie. Niestety, często to ignorujemy, choć to naprawdę podstawowe działania służące bezpieczeństwu. Zwykle otwieramy drzwi, uruchamiamy silnik i ruszamy.

CZYTAJ TAKŻE: BEZPIECZNA JAZDA: Samochód pomoże, ale nie wyręczy

Co to jest jazda defensywna?

To bardzo modne sformułowanie, z którym możemy spotkać się na szkoleniach. Generalnie sprowadza się do zwrócenia uwagi kursantom na kilka ważnych szczegółów, istotnych podczas jazdy. Jednym z najważniejszych elementów jest umiejętność przewidywania. Oznacza to prowadzenie dokładnej obserwacji drogi oraz bieżące analizowanie tego, co się na niej dzieje. Nie zwracając na to wszystko uwagi nie jesteśmy w stanie płynnie pokonać trasy. Nie uda się też bezbłędnie dostosowywać prędkości do warunków panujących na drodze. Takie działanie zdecydowanie ułatwia bezpieczne osiągnięcie celu w optymalnie zaplanowanym czasie bez przykrych w skutkach historii.

fot. Skoda

Różne etapy szkolenia – który wybrać dla siebie

W Polsce działa coraz więcej ośrodków doskonalenia jazdy, dlatego tak trudno jest zdecydować się na jeden z nich. Zazwyczaj przyciąga nas znane nazwisko kierowcy mającego na koncie sukcesy w rajdach lub wyścigach. Nie bez znaczenia są też instruktorzy, możliwości zaplecza i na pewno cena. Za godzinę jazdy z instruktorem w podstawowym pakiecie i własnym samochodem trzeba zapłacić co najmniej 200 złotych. To dużo. Jeszcze więcej kosztuje udział w prestiżowych szkołach firmowanych znanym nazwiskiem. Tomasz Kuchar, Michał Kościuszko, Leszek Kuzaj, Sobiesław Zasada to tylko nieliczne z nich. Najwięcej zapłacimy za indywidualne szkolenia, szkolenia typu VIP i szkolenia sportowe. Trzeba liczyć się z wydatkiem nawet do 5 tys. złotych (szkolenia sportowe).

CZYTAJ TAKŻE: BEZPIECZNA JAZDA: Postaraj się być dobrym kierowcą

Ciekawą ofertą jest uzyskanie dofinansowania na poziomie nawet do 80 procent na szkolenie ze środków Unii Europejskiej (Skoda Auto szkoła). Niestety dotyczy to mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, które mogą delegować na nie swoich pracowników. Dlatego przed podjęciem decyzji, w której akademii doskonalenia jazdy poprawić swoje umiejętności, warto prześledzić, co i w jaki sposób dostajemy na każdym z etapów.

fot. Opel

Koszty szkolenia – czy faktycznie są one zbyt wysokie?

Miejsce – łatwość dojazdu, zaplecze (baza hotelowa, samochody, paliwo), tor, szarpaki, jazda po okręgu z wykorzystaniem płyty poślizgowej, krąg poślizgowy, symulator i kadra prowadząca zajęcia – elementów składających się na końcową cenę jest bardzo dużo. Nie od dzisiaj wiadomo, że wszystko, co jest związane z motoryzacją na profesjonalnym poziomie, kosztuje, ale nie żałujmy wydawanych pieniędzy. Już po pierwszej godzinie szkolenia jesteśmy się w stanie zorientować, jak dużo błędów popełniamy siedząc za kierownicą. Nawet od tych błahych – jak układ rąk na kierownicy czy też poprawne zapięcie pasa bezpieczeństwa. Lista grzechów jest bardzo długa. Dołącza do tego jeszcze brak wyobraźni i świadomości konsekwencji nawet błahego błędu.

PARTNEREM CYKLU „BEZPIECZNA JAZDA” JEST PZU SA

Opinia | Marek Baran, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Grupie PZU

Ograniczanie zagrożeń dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym jest jednym z priorytetów w PZU. Chcielibyśmy, żeby każdy z kierowców przed wykonaniem niebezpiecznego manewru zobaczył w wyobraźni zapalającą się czerwoną lampkę.
Dlatego przeprowadzamy szkolenia zwiększające umiejętności jazdy: od lat w ramach programu PZU Bezpieczna Flota szkolimy zawodowych kierowców wychodząc z założenia, że to właśnie oni mają ogromny wpływ na drogowe bezpieczeństwo.

Budując prawidłowe nawyki wśród wszystkich uczestników ruchu drogowego (kierowców, ale także pieszych), prowadzimy akcję Pomoc To Moc, dzięki której, razem z partnerami edukujemy lokalne społeczności, wykorzystując przemawiające do wyobraźni odbiorców nośniki - mobilne miasteczka ruchu drogowego i symulatory niebezpiecznych zdarzeń na drodze (np. symulatory dachowania).
Staramy się również dotrzeć do najmłodszych - razem z ekspertami przygotowaliśmy scenariusze lekcji bezpieczeństwa na drodze, a w tym roku rozdaliśmy ponad milion odblasków w szkołach podstawowych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Hamburg pierwszym miastem w Niemczech z zakazem wjazdu diesli

Hamburg jest pierwszym miastem w Niemczech, który ogłosi zakaz wjazdu samochodów z silnikami diesla ...

VinFast LUX SA 2.0 - w Paryżu debiutuje nowa wietnamska marka

Auta po parysku

Wszystkiego jest mniej. Wystawców, premier, zwiedzających. Nie ogłusza muzyka, nie ma fanfar i fajerwerków ...

BMW: Autonomia na dwóch kółkach

Pierwszy autonomiczny motocykl można było zobaczyć na zakończonej niedawno wystawie BMW Motorrad Techday 2018. ...

Herbert Diess - nowy prezes Grupy Volkswagen

Prezes Diess wyjaśnił cel reformy w Volkswagenie

Nowy prezes zarządu Volkswagena, Herbert Diess starał się nazajutrz po nominacji przedstawić w uspokajający ...

Odświeżone Suzuki Vitara wjeżdża do salonów

Suzuki rozpoczyna sprzedaż nowej Vitary na polskim rynku. W 30. rocznicę wprowadzenia modelu na ...

Genewa 2019 | Bugatti Chiron La Voiture Noire: Kosztuje prawie 50 mln zł i już został sprzedany

Bugatti zaprezentowało na salonie samochodowym w Genewie aktualną interpretację legendarnego modelu Type 57 SC ...