Volkswagen ratuje swój wizerunek

Amerykańscy właściciele aut Volkswagena, które były przedmiotem manipulacji danych o emisji spalin otrzymają od niemieckiego koncernu zadośćuczynienie w wysokości 1000 dolarów. To pierwszy konkretny krok – po miesiącach słownych przeprosin – mający poprawić nadszarpnięty wizerunek firmy

Publikacja: 10.11.2015 16:51

Volkswagen ratuje swój wizerunek

Foto: Bloomberg

Każdy z posiadaczy 482 tysięcy samochodów z silnikiem diesla, jeżdżących po amerykańskich drogach będzie mógł odebrać od Volkswagena kartę debetową Visa z wkładem 500 dolarów. Za kolejne 500 dolarów kierowcy będą mogli też dokonać zakupów w sklepach firmowych i salonach dealerskich koncernu.

Dodatkowym świadczeniem ma być trzyletni darmowy serwis drogowy oferowany przez koncern wszystkim właścicielom pojazdów, w których zainstalowano oprogramowanie fałszujące dane o rzeczywistym poziomie emisji spalin. Aby skorzystać z oferty wystarczy podać w internecie podstawowe dane wraz z numerem identyfikacyjnym pojazdu albo zgłosić się do najbliższego dealera.

Ofertą objęto właścicieli modeli Jetta (roczniki 2009-2015), Golf (2012-2015), Beetle (2012-2015), Passat (2012-2015) i Audi 3 (roczniki 2009-2015) – wszystkie z silnikami na ropę.

„Pracujemy bez ustanku nad wypracowaniem rozwiązania dla tych pojazdów ” – zadeklarował w oświadczeniu dyrektor amerykańskiego oddziału Volkswagena Michael Horn – w międzyczasie oferujemy pakiet świadczeń będących dowodem naszej dobrej woli, który pozwoli nam odzyskać zaufanie konsumentów”.

Jeannine Ginivan, rzeczniczka Volkswagena zapewniła także, że przyjęcie rekompensaty nie pozbawi właścicieli aut prawa do ubiegania się o odszkodowania w pozwach zbiorowych lub w innych procedurach prawnych.

Aby pozyskać nowych klientów Volkswagen zwiększył także rabaty fabryczne dla nowych aut sprzedawanych w salonach w USA. W październiku wynosiły one średnio 4750 na samochodów, o 50 proc. więcej niż średnia dla całego przemysłu (3158 dol.).

Nie wszyscy kierowcy volkswagenów przyjęli przychylnie ofertę niemieckiego koncernu. Serwis Money/CNN pisze wręcz o lawinie krytycznych uwag jakie otrzymał portal po opublikowaniu pierwszych informacji o planach VW. „Osobiście czuję się obrażony” – napisał mieszkaniec Nevady Dave Thompson. Przypomniał, że zapłacił około 5 tys. dolarów więcej za model Jetty z 2010 z silnikiem diesla, który miał był bardziej ekologiczny i oszczędny w eksploatacji.

Tomasz Deptuła (Nowy Jork)

Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana