Fiasko rozmów jest kolejnym ciosem dla Volkswagena, który chciał przygotować tani pojazd na rynki azjatyckie, wcześniej rozpadł się jego sojusz z Suzuki
„Obie grupy doszły do wniosku, że na tym etapie nie doszłoby do osiągnięcia synergii technicznych i ekonomicznych w dogodnych warunkach” – stwierdza komunikat czeskiej filii VW. Grupa nie wyklucza jednak w przyszłości współpracy po intensywnych i konstruktywnych rozmowach z ostatnich miesięcy. Tata Motors opublikowała w Delhi taki sam komunikat.
– Oceniliśmy techniczną wykonalność i poziom synergii przewidywanego partnerstwa i doszliśmy do wniosku, że strategiczne korzyści dla obu stron są poniżej progu akceptacji – stwierdził prezes Tata Motors Guenter Butschek.
W marcu VW i Tata Motors podpisały list intencyjny o zbadaniu możliwości strategicznego partnerstwa w Indiach. Obie grupy chciały projektować wspólnie podzespoły samochodowe, a docelowo opracować wersje pojazdów dla subkontynentu indyjskiego i innych rynków.
Skodzie powierzono zadanie prowadzenia rozmów z Hindusami, a płyta podłogowa AMP Taty miała być podstawą ewentualnego nowego pojazdu. Skoda postanowiła jednak zrezygnować z prac nad nią obawiając się znacznych dodatkowych kosztów, aby dostosować ją do wymogów testów zderzeniowych i norm w zakresie emisji spalin.
– VW-Skoda postanowiły zrezygnować z pomysłu partnerstwa i związania Skody z płytą AMP i zająć się teraz szukaniem nowych synergii z płytą MQB Volkswagena – wyjaśnił anonimowy informator z VW.
Zagraniczne firmy VW, GM, FCA miały duże trudności w Indiach, bo Maruti Suzuki i Hyundai Motors opanowały dwie trzecie rynku. Tata ma też problemy ze sprzedażą, usiłowała zmniejszyć straty modernizując swe wyroby, zwiększając skuteczność działania i upraszczając organizację. W maju GM ogłosili, że z końcem roku przestaje sprzedawać samochody w Indiach.
Do 2020 r. ten kraj ma stać się trzecim rynkiem na świecie, ale sprzedaż samochodów osobowych zwolniła w ostatnich miesiącach z powodu zmiany polityki władz i wprowadzenia krajowego VAT.