Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile europejskich firm znalazło się wśród 30 największych zbrojeniowych koncernów globalnie?
- Jaka jest pozycja firm takich jak BAE Systems, Leonardo, Airbus i Thales na arenie międzynarodowej?
- Dlaczego europejscy giganci zbrojeniowi, tacy jak Rheinmetall, notują szybki wzrost przychodów?
- Jak wygląda sytuacja Polskiej Grupy Zbrojeniowej na tle europejskich konkurentów?
„Wielka piątka” – tak do niedawna określano pięć największych na świecie firm z branży zbrojeniowej. Co ciekawe, wszystkie, czyli Lockheed Martin, RTX, Northrop Grumman, General Dynamics i Boeing pochodziły z USA. Jednak najnowszy ranking przychodów zbrojeniówki za 2024 r. opublikowany przez Międzynarodowy Sztokholmski Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI) wskazuje, że tę piątkę właśnie „rozbiło” brytyjskie BAE Systems, które z przychodami z sektora obronnego na poziomie prawie 34 mld dol. uplasowało się na czwartym miejscu na świecie. Co prawda, ten wzrost został w dużej mierze spowodowany poprzez przejęcie obszaru aerospace z firmy Ball, to jednak nie zmienia to faktu, że czwarta największa firma zbrojeniowa ma siedzibę w Europie. BAE Systems ma bardzo szerokie portfolio produktów i np. to właśnie od tej firmy Polska Grupa Zbrojeniowa kupuje technologię produkcji pocisków 155 mm.
9 z 30 największych pochodzi z Europy
Jak radzą sobie inni potentaci z Europy? Wśród największych 30 firm na świecie, nie licząc tych z Rosji, aż 9 to podmioty właśnie z Europy Zachodniej. Na drugim miejscu na Starym Kontynencie, a na dwunastym na świecie, jest włoskie Leonardo z rocznymi przychodami na poziomie prawie 14 mld dol. Włoska firma także obecna jest w wielu obszarach. W Polsce jest właścicielem PZL Świdnik, które właśnie realizują kontrakt na dostawę Wojsku Polskiemu 32 śmigłowców AW-149. Warto podkreślić, że także ta firma bierze udział w konsolidacji europejskiego rynku zbrojeniowego, np. w ostatnim czasie przejęła Iveco Defence, które specjalizuje się w produkcji pojazdów.
Czytaj więcej
Wśród stu największych firm zbrojeniowych świata, 26 ma siedzibę w Europie. Siedem z nich to podmioty brytyjskie. Jeśli chodzi o przychody, to na k...
Licząc przychody tylko z sektora defense, nieobejmujące rynku cywilnego, tuż za Włochami znalazł się Airbus, który w zestawieniu za 2023 r. był tuż… przed Leonardo. Co ważne, Airbus jest określany jako spółka transeuropejska, co wynika z tego, że jego akcje są notowane na giełdach w Niemczech, Francji i Hiszpanii. Z polskiego punktu widzenia, najbardziej widoczne działania Airbusa są w domenie kosmicznej (czekamy na dostawę dwóch dużych satelitów, która powinna nastąpić w 2027 r.), lotniczej (rozważamy zakup latających tankowców) oraz śmigłowcowej (niedoszły kontrakt na zakup śmigłowców Caracal).
Z kolei na piętnastym miejscu na świecie i na czwartym w Europie jest francuski Thales, którego przychody w 2024 r. osiągnęły prawie 12 mld dol. Ta spółka specjalizuje się m.in. w rozwiązaniach elektronicznych i łączności, ale także jest silnie obecna w domenie kosmicznej, biorąc udział m.in. w europejskim programie Galileo.
Co ważne, ci trzej giganci niedawno postanowili połączyć siły. – Podpisaliśmy memorandum o porozumieniu z Airbusem i Thalesem w celu utworzenia nowej firmy w sektorze kosmicznym. Ta inicjatywa ma na celu wzmocnienie strategicznej autonomii Europy w kosmosie i dalszą konsolidację roli Leonardo jako wiodącego gracza w dziedzinie lotnictwa i kosmonautyki, obronności i bezpieczeństwa – poinformował akcjonariuszy Roberto Cingolani, dyrektor generalny Leonardo. Warto przypomnieć, że tego typu sojusze europejskich firm nie są niczym nowym. Jedynymi udziałowcami specjalizującej się m.in. w technologiach rakietowych spółki MBDA (9. w Europie, 30. na świecie) są wspomniane już BAE Systems, Airbus i Leonardo.
PGZ na miejscu 15. w Europie
Patrząc na przychody z sektora zbrojeniowego w Europie, na piątym miejscu po BAE Systems, Leonardo, Airbusie i Thalesie jest niemiecki Rheinmetall. To daje niemieckiemu koncernowi 20. miejsce na świecie. Warto jednak odnotować, że żadna z wyżej notowanych firm nie rosła tak szybko. Przychody specjalizującego się m.in. w produkcji amunicji i pojazdów giganta z RFN wzrosły rok do roku o 46 proc. i przekroczyły 8 mld dol. Przy firmach tej wielkości takie wzrosty należą do rzadkości. Z czego wynika tak szybki rozwój? Z jednej strony, niemiecki rząd, dostrzegając zagrożenie ze strony Rosji postanowił wzmocnić własne zdolności do obrony, a duża część środków przeznaczanych na uzbrojenie płynie właśnie do największej firmy zbrojeniowej w Niemczech. Z drugiej, nasi zachodni sąsiedzi silnie się rozwijają m.in. w państwach bałtyckich, na Węgrzech i w Rumunii, co już wkrótce dodatkowo powinno przyspieszyć wzrost dochodów.
Na miejscu szóstym w Europie jest brytyjski Rolls-Royce, który specjalizuje się m.in. w produkcji silników lotniczych, a na siódmym szwedzki Saab, który właśnie wygrał postępowanie na dostawę Polsce trzech okrętów podwodnych.
Czytaj więcej
Polska przesłała Komisji Europejskiej plan inwestycyjny dotyczący pożyczek z instrumentu SAFE. Te środki chcemy wydać m.in. na wozy bojowe, miny pr...
Jak na tym tle wypada Polska? Państwowa Polska Grupa Zbrojeniowa zajmuje 15 miejsce w Europie (51. na świecie) z przychodami nieco przekraczającymi 3 mld dolarów.
Czego można się spodziewać w najbliższych latach? Już w 2024 r. przychody firm europejskich z sektora obronnego rosły szybciej niż branży ogółem, w szczególności podmiotów ze Stanów Zjednoczonych. Ten trend powinien się utrzymać, z powodu zagrożenia ze strony Rosji i dużych środków finansowych, które trafią do europejskiej zbrojeniówki w najbliższych latach. Chodzi m.in. o 150 mld euro z unijnego Instrumentu finansowego SAFE oraz olbrzymi program zbrojeniowy, który zapowiada niemiecki rząd w związku z chęcią wydawania 3,5 proc. PKB na obronność. Biorąc pod uwagę coraz wyraźniejsze rozchodzenie się USA i Europy, a przez to możliwe ograniczanie europejskich zakupów w przemyśle zbrojeniowym USA, perspektywy rozwoju europejskiej zbrojeniówki wydają się bardzo dobre.