Od wczesnych godzin porannych w piątek w wielu miastach Niemiec komunikacja publiczna została niemal całkowicie wstrzymana.
Strajk w Niemczech: Paraliż potrwa 48 godzin
Autobusy, tramwaje oraz lokalne pociągi (U-Bahn) przestały kursować w odpowiedzi na apel związku zawodowego Verdi, który reprezentuje około 100 tys. pracowników zatrudnionych w 150 firmach transportowych. Strajk ma charakter ogólnokrajowy i potrwa 48 godzin.
Czytaj więcej
Pracownicy Zary planują protesty przed sklepami w siedmiu krajach Europy w Black Friday – kluczowy dzień wyprzedaży – domagając się przywrócenia sy...
Strajk pracowników transportu publicznego w Niemczech. Jakie są przyczyny protestu?
Jak donosi RMF FM, zakłócenia objęły niemal wszystkie kraje związkowe Niemiec, z wyjątkiem Dolnej Saksonii. Nie wiadomo, czy nie obejmie również Badenii-Wirtembergii. Największe utrudnienia odczuwalne są w dużych ośrodkach miejskich, takich jak Berlin czy Hamburg, gdzie transport publiczny stanowi podstawę codziennego przemieszczania się milionów osób.
Dwudniowy protest ma doprowadzić do znaczących utrudnień w podróżowaniu i chaosu komunikacyjnego. Miliony pasażerów muszą liczyć się z odwołanymi kursami i ograniczoną dostępnością transportu miejskiego
Strajk został zorganizowany w celu zwiększenia presji na pracodawców w trwających negocjacjach dotyczących warunków zatrudnienia, ponieważ te utknęły w martwym punkcie. Związkowcy oczekują zmian warunków pracy, a w szczególności godzin pracy i pracy zmianowej, dodatków za pracę w nocy i w weekendy, a także wynagrodzeń. Poszczególne żądania różnią się w zależności od landu.
Przedstawiciele Verdi zaznaczają, że bez zdecydowanych działań funkcjonowanie transportu publicznego w dłuższej perspektywie może być zagrożone.
Dwudniowy protest ma doprowadzić do znaczących utrudnień w podróżowaniu i chaosu komunikacyjnego. Miliony pasażerów muszą liczyć się z odwołanymi kursami i ograniczoną dostępnością transportu miejskiego. Jednocześnie ogólnokrajowe połączenia kolejowe, w tym pociągi dalekobieżne, a także transport lotniczy i drogowy mają normalnie funkcjonować, choć możliwe są zakłócenia.
To już drugi strajk w niemieckim transporcie publicznym w tym miesiącu. Poprzedni, jednodniowy protest na początku lutego niemal całkowicie sparaliżował komunikację w wielu regionach kraju.