We wtorek członkowie brytyjskiego rządu zebrali się w siedzibie premiera przy Downing Street w Londynie. O deklaracji Keira Starmera, która padła na tym spotkaniu, poinformowały jego służby prasowe.

„W Partii Pracy jest procedura dotycząca rzucania wyzwania liderowi, ale nie została ona uruchomiona” – czytamy. „Kraj oczekuje od nas sprawowania rządów. To właśnie robię i to musimy robić jako rząd” – powiedział Starmer w przytaczanej wypowiedzi.

Z komunikatu wynika, że premier Wielkiej Brytanii ocenił także, że ostatnie 48 godzin były okresem destabilizacji dla rządu, co ma „realne konsekwencje gospodarcze dla kraju i rodzin”.

Czytaj więcej

Keir Starmer nie podał się do dymisji, zapowiedział nacjonalizację British Steel

Ważą się losy Keira Starmera. Minister odchodzi i wzywa go do dymisji

W Partii Pracy narasta bunt przeciwko Keirowi Starmerowi, podsycany fatalnymi dla ugrupowania wynikami czwartkowych wyborów lokalnych w Anglii oraz wyborów do parlamentów Szkocji i Walii. We wtorek pierwszy członek rządu Starmera, minister ds. dewolucji, wiary i wspólnot Miatta Fahnbulleh, złożyła rezygnację i publicznie wezwała premiera do rozpoczęcia procesu przekazania władzy.

W opublikowanym w mediach społecznościowych liście Fahnbulleh napisała do Starmera, że tworzony przez Partię Pracy rząd nie działał z oczekiwaną od niego „wizją, tempem i ambicją”. „Nie rządziliśmy też jako Partia Pracy ze świadomością swoich wartości i wiarą w swe przekonania” – oceniła.

Uwagę fotoreporterów czekających przed siedzibą szefa brytyjskiego rządu przyciągnął kot Larry, pełn

Uwagę fotoreporterów czekających przed siedzibą szefa brytyjskiego rządu przyciągnął kot Larry, pełniący funkcję Głównego Myszołapa w służbie Sekretariatu Generalnego

Foto: PAP/EPA/TOLGA AKMEN

Odchodząca minister zaznaczyła, że błędy rządu, takie jak sprawa dopłat do ogrzewania czy cięcia wsparcia dla osób niepełnosprawnych sprawiły, że wielu jej wyborców zwątpiło w intencje gabinetu. „Przekaz był jasny: utracił pan, panie premierze, zaufanie i poparcie społeczne” – dodała.

„Nasz kraj stoi przed ogromnymi wyzwaniami, a ludzie domagają się odpowiednich zmian. Opinia publiczna nie wierzy, że jest pan w stanie poprowadzić te zmiany – i ja również w to nie wierzę” – oświadczyła Fahnbulleh. „Dlatego wzywam pana do podjęcia właściwej decyzji dla dobra kraju i partii oraz do ustalenia harmonogramu uporządkowanego przekazania władzy, aby nowy zespół mógł wdrożyć zmiany, które obiecaliśmy krajowi” – zakończyła.

Czytaj więcej

Wybory lokalne w Wielkiej Brytanii: Tryumf Nigela Farage'a

Statut Partii Pracy stanowi, że wniosek o odwołanie lidera nie może mieć postaci zwykłego wniosku o wotum nieufności. Procedura przypomina tę stosowaną w Polsce przy konstruktywnym wotum nieufności wobec prezesa Rady Ministrów. Aby doszło do próby zmiany przewodniczącego partii (który potem staje na czele rządu) musi pojawić się przynajmniej jeden kandydat na nowego lidera, który zgromadzi poparcie 20 proc. parlamentarzystów Partii Pracy zasiadających w Izbie Gmin. Ponieważ teraz laburzyści mają w Izbie Gmin 403 mandaty, kandydat na nowego szefa partii musi zyskać poparcie co najmniej 81 deputowanych.

Według informacji „The Times”, w poniedziałkowy wieczór przeciwnicy Keira Starmera mieli za sobą 77 głosów, a we wtorek rano liczba ta „zbliżała się do 81”. Według tych doniesień, do rzucenia wyzwania premierowi szykuje się minister zdrowia Wes Streeting, a ministrowie o najsilniejszej pozycji przekazali Starmerowi, żeby rozważył ustalenie harmonogramu swojego odejścia.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer

Foto: REUTERS/Jack Taylor

W 2024 r. Keir Starmer poprowadził Partię Pracy do zwycięstwa w wyborach do Izby Gmin

Keir Starmer jest liderem Partii Pracy od 2020 r., zastąpił na tym stanowisku Jeremy'ego Corbyna. Pod jego wodzą laburzyści w 2024 r. przejęli władzę z rąk konserwatystów – dzięki systemowi wyborczemu 33,7 proc. głosów w wyborach dało im 63,2 proc. mandatów w Izbie Gmin. Dla porównania, Partia Konserwatywna, która dostała 23,7 proc. głosów, obsadziła 18,6 proc. miejsc, a trzecia pod względem poparcia Reform UK z 14,3 proc. głosów otrzymała 0,7 proc. miejsc w parlamencie.

Pod względem zdobytych mandatów wybory z 2024 r. były dla Partii Pracy najlepsze od 1997 r., czyli od czasów Tony'ego Blaira.