Podczas posiedzenia komisji ds. zdrowia (SANT) Parlamentu Europejskiego odbyła się debata na temat ram oraz wdrażania polityk zdrowia publicznego. Wystąpienie komisarza ds. zdrowia i dobrostanu zwierząt, Olivéra Várhelyiego, zarysowało szeroką wizję transformacji europejskiego systemu zdrowia – od badań i innowacji po prewencję i regulacje rynku. Pytania europosłów ujawniły jednak obawy, że część tych działań może podważyć cele, które mają realizować.
Zdrowie publiczne jako fundament UE
Komisarz Várhelyi przedstawił zdrowie publiczne jako jeden z filarów funkcjonowania Unii Europejskiej, wykraczający daleko poza samą opiekę zdrowotną. Jednocześnie jasno wskazał na presję, pod jaką znalazły się europejskie systemy zdrowotne. Starzejące się społeczeństwo, malejąca liczba pracowników i rosnąca liczba chorób przewlekłych sprawiają, że dotychczasowy model przestaje być wydolny. – Mniej osób na rynku pracy, rosnące obciążenia ekonomiczne oraz narastające obciążenie chorobami układu krążenia, cukrzycą i otyłością każdego dnia wywierają presję na nasze systemy – mówił Olivér Várhelyi. To właśnie ta diagnoza stanowi uzasadnienie dla pakietu inicjatyw przedstawianych przez komisarza jako konieczna modernizacja europejskiej polityki zdrowotnej.
Czytaj więcej
Kobiety częściej wracają do pracy, gdy mają możliwość elastycznych form zatrudnienia, np. pracy zdalnej. Jednocześnie jednak badania pokazują, że o...
Innowacje jako ratunek: Biotech Act i utracona konkurencyjność
Jednym z kluczowych elementów tej strategii jest postawienie na biotechnologię jako motor przyszłej medycyny. Komisarz Várhelyi nie ukrywa jednak, że Europa traci globalną pozycję w tym sektorze. – Nasz udział w globalnych badaniach klinicznych spadł do około 12 proc., z 22 proc. jeszcze dekadę temu, głównie dlatego, że działamy zbyt wolno, zwłaszcza w przypadku badań wielonarodowych – mówił.
Sytuację tę ma zmienić Biotech Act, który zakłada uproszczenie procedur, lepsze wykorzystanie sztucznej inteligencji oraz mobilizację kapitału publicznego oraz prywatnego. – Bez wczesnego kapitału nasze innowacje biotechnologiczne ryzykują, że zostaną przejęte zagranicą zamiast być rozwijane w Europie – ostrzegał komisarz Várhelyi.
Plan dla Serca jednym z filarów unijnej strategii
Drugim filarem przedstawionej przez komisarza Várhelyiego strategii jest Safe Hearts Plan, skoncentrowany na zapobieganiu chorobom sercowo-naczyniowym, przedstawiony przez Komisję Europejską pod koniec 2025 r. Ma on odpowiadać na problem, którego skala jest bezdyskusyjna. – Każdego roku ponad 1,7 miliona Europejczyków umiera z powodu chorób układu krążenia – mówił komisarz. Plan zakłada wzmocnienie badań przesiewowych, promocję zdrowego stylu życia oraz wykorzystanie narzędzi cyfrowych i sztucznej inteligencji.
Czytaj więcej
Europejski przemysł farmaceutyczny to sektor globalnie konkurencyjny. Wchodzimy jednak w bardzo wymagający okres, ponieważ konkurencja na świecie s...
Regulacje środowiskowe a bezpieczeństwo lekowe: narastający konflikt
Najwięcej obaw europosłów wzbudził sposób wdrażania regulacji środowiskowych, a w szczególności dyrektywy o oczyszczaniu ścieków komunalnych. Zdaniem wielu europarlamentarzystów, koszty nowego systemu mogą w nieproporcjonalny sposób obciążyć producentów leków generycznych, działających przy niskich marżach i regulowanych cenach. – Istnieje realne ryzyko niezamierzonych konsekwencji dla dostępności, przystępności cenowej i bezpieczeństwa dostaw tych leków w Europie – mówił Tomislav Sokol z Europejskiej Partii Ludowej (EPP).
Problem dotyczy przede wszystkim leków stosowanych przewlekle, czyli m.in. tych w leczeniu cukrzycy czy nadciśnienia. Komisarz Várhelyi przyznał, że obawy te są uzasadnione. – Nadal stoję na stanowisku, że musimy mieć pewność, iż wdrażanie dyrektywy o ściekach komunalnych nie doprowadzi do żadnych niedoborów leków – powiedział. Choć formalnie nie poparł postulatu zatrzymania prac nad nią, wskazał, że dodatkowy czas na refleksję mógłby pomóc znaleźć rozwiązania, które nie zagrożą bezpieczeństwu pacjentów.
Ambicje większe niż możliwości?
Posiedzenie komisji SANT pokazało, że europejska polityka zdrowotna znajduje się w punkcie krytycznym. Obawy związane z niedoborami leków czy niewystarczającym finansowaniem podejmowanych działań są i będą żywe tak długo, jak zdrowie faktycznie nie stanie się fundamentem odpornej i konkurencyjnej Unii. A do tego potrzeba zmiany mentalności decydentów politycznych.
Czytaj więcej
Rok 2025 miał być dla unijnej polityki zdrowotnej czasem wzmacniania odporności systemów i inwestycji w profilaktykę. Tymczasem Bruksela zmniejsza...