Nissan Pixo wraca z japońskim znaczkiem, francuską techniką i słoweńskim adresem produkcji. Mniejszy od Micry elektryk dzieli konstrukcję z Renault Twingo i Dacią Spring. Ma przekonać kierowców miejską zwinnością i ceną, która w podstawowej wersji powinna zmieścić się poniżej 20 tys. euro.