Aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji na drodze, należy zadbać o podstawowe elementy pojazdu. Jeśli możemy na nich polegać, rośnie bezpieczeństwo nie tylko kierowcy oraz pasażerów, ale i wszystkich uczestników ruchu drogowego. Jak wskazują statystyki Komendy Głównej Policji, największą liczbę wypadków w 2018 roku odnotowano w październiku. W tym czasie w 3150 kolizjach zginęło 318 osób, a kolejne 3592 odniosły obrażenia. W porównaniu z pozostałymi miesiącami był to najtragiczniejszy okres na polskich drogach. Z pewnością jednym z czynników, które miały na to wpływ, były zmieniające się warunki atmosferyczne.

Opony ważne przez cały rok

Podczas podróży w deszczowe dni pojawia się ryzyko wystąpienia niebezpiecznego zjawiska akwaplanacji. Polega ono na wpadnięciu w poślizg spowodowany nadmiarem wody pomiędzy oponą a nawierzchnią drogi. Wówczas kierowcy zmuszeni są szybko reagować oraz wykonywać gwałtowne manewry. Tylko sprawne auto pozwoli uniknąć wypadku.

""

fot. AodobeStock

moto.rp.pl

W takich przypadkach opony często są bagatelizowane – a przecież to one łączą samochód z drogą. Jesienią ich najważniejszym zadaniem jest odprowadzanie wody spod kół, dzięki czemu kierowca ma większą kontrolę nad pojazdem. Kiedy temperatura zacznie utrzymywać się poniżej 7℃., konieczna jest wymiana opon na zimowe, ponieważ letnie modele nie są przystosowane do pracy w takich warunkach. Według statystyk przytaczanych przez Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego nawet przez 180 dni w roku w Polsce wskaźnik na termometrze znajduje się poniżej siódemki. Przy nagłej zmianie pogody wygodny będzie zakup opon przez internet z dostawą w ciągu 24 godzin. Taką usługę oferuje m.in. Oponeo. Zyskującym na popularności rozwiązaniem jest ogumienie całoroczne, które pozwala na bezpieczne podróżowanie bez konieczności sezonowej wymiany. Sprawdza się ono zarówno podczas letnich upałów, jesiennych mżawek, jak i opadów śniegu.

""

Przy nagłej zmianie pogody wygodny będzie zakup opon przez internet z dostawą w ciągu 24 godzin. Taką usługę oferuje m.in. Oponeo / AdobeStock

moto.rp.pl

Jeżeli posiadamy już komplet opon zimowych, należy skontrolować ich stan ogólny. Wysokość bieżnika zgodnie z prawem nie powinna wynosić mniej niż 1,6 mm. Ale wówczas ogumienie zachowuje jedynie 40 proc. swoich właściwości, dlatego zaleca się wymianę opon na nowe już przy 3–4 mm wysokości gumy. Ważne jest także utrzymywanie właściwego ciśnienia. Konkretne wartości znaleźć można w instrukcji pojazdu lub np. na naklejce na słupku przy drzwiach kierowcy.

Nie zapomnij o wnętrzu

Przygotowując auto do chłodniejszych miesięcy, nie można pominąć uzupełniania płynów eksploatacyjnych oraz przeglądu podstawowych układów. Warto zatem udać się do fachowca, który sprawdzi działanie m.in. hamulców. Te, w sytuacji zagrożenia, mogą zadecydować o naszym zdrowiu i życiu. Niezbędna jest także kontrola oświetlenia, a także jego właściwe ustawienie. Trzeba pamiętać, że nie chodzi tylko o to, co widzimy przed maską po zmroku, ale i o widoczność naszego auta na drodze.

""

fot. AdobeStock

moto.rp.pl

Dobrze jest przy okazji upewnić się, że przy spadku temperatury nie zawiedzie nas akumulator. W innym razie któregoś poranka samochód może po prostu nie odpalić. Nie powinno też się zapomnieć o klimatyzacji i kanałach wentylacyjnych. Zaniedbane przyczynią się do zaparowywania szyb. Również tak prozaiczne czynności jak wyczyszczenie dywaników i przewietrzenie auta są ważne. Można w ten sposób zapobiec nadmiernemu zbieraniu się wilgoci w kabinie.

Myśl perspektywicznie

Poranek, podczas którego drzwi do auta nie chcą się otworzyć, to koszmar każdego kierowcy. Istnieje wiele doraźnych sposobów mogących pomóc dostać się do środka, ale najlepiej już jesienią pomyśleć o zabezpieczeniu gumowych elementów i zamka. Kiedy w nocy termometr wskazuje ujemną temperaturę, uszczelki, na których gromadzi się wilgoć, mogą przymarzać. W efekcie drzwi będą stawiały opór i nie pozwolą na dostanie się do środka. Co ważne, przyczyna problemu może mieć również swoje źródło we wnętrzu auta. Otrzepywanie butów przed wejściem do kabiny ma zatem więcej sensu, niż mogłoby się wydawać.

Zapobiegawczo należy użyć specjalnych preparatów, dzięki którym woda nie będzie się tak łatwo osadzać i na uszczelkach, i na zamku. Są one łatwo dostępne, niedrogie – kosztują od kilku do kilkunastu złotych, a pozwalają zaoszczędzić wiele nerwów. Okazują się również rozwiązaniem przyjaźniejszym dla portfela niż naprawa przymarzniętej klamki uszkodzonej na skutek gwałtownego szarpnięcia. Dobrą inwestycją są także nowe wycieraczki, które będą skutecznie zgarniały wodę podczas opadów. Zużyte, pozostawiające smugi oraz wydające nieprzyjemny dźwięk pióra, zamiast zwiększać bezpieczeństwo, staną się jedynie źródłem irytacji.

Tekst przygotowany przez firmę Oponeo