38 letni Mercedes z dieslem pod maską wypadł w testach emisji spalin zadziwiająco dobrze. Ten przykład pokazuje, że stare samochody z dieslami nie zawsze są ekologicznym złem.

W Europie obowiązują najbardziej surowe normy emisji spalin na świecie. Zgodnie z ostatnimi wytycznymi, przekroczenie średniego limitu dwutlenku węgla (95 g CO2/km) będzie skutkowało wysokimi karami pieniężnymi. Norma emisji spalin – Euro 6D-TEMP określa limity dla: CO (tlenek węgla) – 0,5 g/km, NOx (tlenki azotu) – 0,080 g/km, HC+NOx (Węglowodory i tlenki azotu) – 0,170 g/km, PM – (masa cząstek stałych) 0,0045 g/km, PN – (liczba cząstek stałych) 6×10^11 liczba/km.

CZYTAJ TAKŻE: Tych modeli Mercedesa już niebawem nie będzie

Firma ubezpieczeniowa OCC wraz z klubem właścicieli Mercedesa W123, zrobili nietypowy test. Postanowili przebadać starą „beczkę” zgodnie z obowiązującą procedurą w procesie homologacji pojazdów WLTP (ang. Worldwide Harmonized Light-Duty Vehicle Test Procedure) dotyczącą pomiarów emisji spalin.

Testom został poddany dobrze utrzymany Mercedes 240D, wyprodukowany w 1982 roku. Pod jego maską pracuje silnik wysokoprężny o objętości skokowej 2,4-litra i mocy 72 KM. Układ wydechowy wyposażony jest w tym modelu w domontowany dodatkowy katalizator (w fachowej nomenklaturze „reaktor katalityczny”). Okazuje się, że wyniki emisyjne, po przeprowadzonych testach, były zaskakująco dobre. Stary diesel osiągnął wynik 216 g CO2/km w laboratorium i średnio 190 g CO2/km podczas badań w RDE (ang. Real Driving Emissions), czyli w warunkach ruchu drogowego. Dla porównania nowa klasa E, która jest aktualnym odpowiednikiem W123 generuje średnio ok. 160 g CO2/km. Pomiędzy modelami jest 38 lat różnicy.

CZYTAJ TAKŻE: Wszystko o nowych normach spalin

To jednak nie jedyny składnik na który zwrócono uwagę. Wynik dla średniej emisji tlenków azotu (NOx) wyniósł 0,805 g/km. Przyrównując to do danych zbiorczych ADAC wynika, że Mercedes z 1982 roku, generuje mniej tlenków azotu niż np. Audi Q3, z 2-litowym dieslem, jak również mniej od Renault Scenic 1.6 dCi. Jak można przeczytać na portalu OCC.eu: 240D emituje na drodze średnio 805 mg/km NOx. 240D obniża wartość graniczną CO na poziomie EURO 3 i dzięki zamontowanemu katalizatorowi, przekracza obecną granicę EURO 6 wynoszącą 500 mg/km tylko o 20 proc. Emisja HC max. 71 mg/km byłby nawet zgodna z EURO 6. Tutaj łączny limit 170 mg/km dla HC+NOx zapewniłby nawet zakres do 90 mg/km HC. Nie ma jednego limitu HC dla samochodów z silnikiem wysokoprężnym, określono jedynie limit 80 mg/km dla NOx.

Tak dobre wyniki dają mocno do myślenia. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę, że badania przeprowadzone zostały na dobrze zachowanym egzemplarzu z dołożonym katalizatorem. To wpłynęło na wyniki końcowe. Jednak niemal 40-letnie auto jest w stanie przez prosty zabieg (dołożenie katalizatora) osiągnąć praktycznie obowiązujące normy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pierwszy motocykl z chłodzonym fotelem

Do tej pory chłodzone fotele były zarezerwowane dla kierowców samochodów osobowych. Teraz taka opcja ...

Kolejne punkty szybkiego ładowania na stacjach Orlenu

PKN Orlen rozwija swoją sieć punktów szybkiego ładowania. Dodano cztery kolejne lokalizacje usytuowane przy ...

Milion e-aut w Polsce dopiero za 125 lat

Opóźnienia we wprowadzeniu dopłat do zakupu elektrycznych samochodów mocno opóźnia rozwój elektromobilności w Polsce. ...

Samochody to już połowa leasingowego rynku

Branża leasingowa ma za sobą rekordowy rok. Sfinansowała inwestycje firm warte 82,6 mld zł, ...

Budowa autostrady A1 pod Częstochową, odcinek budowany dotąd przez firmę Salini, który powinien być już praktycznie gotowy...

Włosi ostatecznie przegrali autostradę A1

Jeszcze przed końcem roku powinien być gotowy odcinek autostrady A1 omijający Częstochowę. W piątek ...