Amerykanie kupują coraz mniej nowych aut, a średni wiek używanych był jeszcze przed pandemią największy od prawie 20 lat i będzie nadal rosnąć — stwierdziła IHS Markit.

IHS Markit zbiera i analizuje informacje z różnych dziedzin, w przypadku USA — liczbę rejestrowanych pojazdów w poszczególnych stanach. Teraz stwierdziła, że co czwarty samochód poruszający się po amerykańskich drogach ma co najmniej 16 lat. Bieżący rok jest czwartym kolejnym wzrostu średniego wieku pojazdów, ale ta tendencja widoczna jest od 20 lat. Dekadę temu średni wiek aut w tym kraju wynosił 10,6 lat, w 2002 r. — 9,6 lat., na początku 2019 r. — 11,8 lat, a w styczniu 2020 doszedł do 11,9 lat.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykanie mają, a my nie. Auta z USA, za którymi tęsknimy

Duża liczba samochodów osobowych i furgonetek sprzed 2005 r. jest jednym z powodów, dla których średni wiek pojazdów doszedł do rekordowego poziomu. Ale to nie koniec. Dane dotyczące okresu od początku pandemii nie są ostateczne, bo wyraźny spadek sprzedaży nowych samochodów wpłynie na wzrost średniego wieku tych, które jeżdżą po kraju do ponad 12 lat — zauważa Todd Campau, specjalista w IHS Markit od wtórnego rynku.

Chevrolet Malibu.

– Ma to duży związek z ich jakością. Ludzie wolą jeździć sprawdzonymi modelami dłużej niż w przeszłości. W połowie lat 90. można było przejechać maksymalnie 100 tys. mil (160 tys. km), teraz taki przebieg może grozić awariami i koniecznością napraw pojazdów — dodał Campau. Skorzystają na tym oczywiście producenci części zamiennych i podzespołów oraz warsztaty samochodowe.

Ludzie pracują w domach, nie muszą korzystać z transportu. Kilka milionów straciło ją, więc auta stoją. Wielu tych, którzy byliby gotowi kupić nowe, będzie dłużej używać swoje auto albo zamieni je na nowsze, ale używane. — Rozejrzeliśmy się w sytuacji i odkupiliśmy dużo samochodów używanych, bo jeśli klientów stać na kupno nowego pojazdu, to będą szukać młodszych, w dobrym stanie — powiedział Mike Jackson, prezes firmy AutoNation w programie Squawk Box kanału CNBC.

Starzejący się park samochodowy jest rosnącym problemem w Stanach, kongresmeni debatują nad planami pobudzenia sektora motoryzacji. Są różne pomysły, od rządowych zachęt dla producentów po wycofywanie z eksploatacji starszych, mniej ekologicznych pojazdów i przekonywanie konsumentów do kupowania nowszych wersji z bardziej zaawansowana technologią gwarantującą bezpieczeństwo. Ale nie ma na nie specjalnie chętnych — pisze Reuter.

CZYTAJ TAKŻE: Neuron EV Torq: Elektryczna ciężarówka amerykańskiego start-upu

W USA jest obecnie zarejestrowana rekordowa liczba 280 mln samochodów, furgonetek i SUVów. IHS Markit przewiduje, że w bieżącym roku dojdzie ok. 14 mln nowych, a taka sama liczba trafi do kasacji i zniknie z dróg.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Frank Tiemann, szef PR Rolls Royce: Coraz więcej kobiet kupuje Rolls Royce’a

Następnym dużym krokiem będzie model elektryczny – mówi Frank Tiemann, szef PR Rolls Royce ...

Mały elektryczny Volkswagen produkowany będzie w Bratysławie

Wszystko wskazuje na to, że podstawowy, elektryczny model Volkswagena nie będzie budowany w niemieckiej ...

Złe prognozy dla polskiej motoryzacji

Początek 2020 roku nie przynosi dobrych wiadomości dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego, jednego z najważniejszych ...

Aukcja dla fanów Bonda. Książki, zegarki i Aston Martin

Jesteś fanem agenta 007? Aston Martin DB5 z 1964 roku, zegarki, książki i inne ...

Co się stanie z niesprzedanymi autami?

Jak dowiedziała się „Rz”, Komisja Europejska może pogłębić kryzys na rynku motoryzacyjnym, w praktyce ...

We Share: Dwa tysiące elektrycznych VW w Berlinie

Od połowy 2019 roku Volkswagen startuje w Berlinie z programem wynajmu samochodów - "We ...