Rząd postanowił wprowadzić dotacje do samochodów elektrycznych. Dotyczą one odbiorców indywidualnych, jak też taksówkarzy i przedsiębiorców. Program Koliber dedykowany jest taksówkarzom. Jakie dotacje mogą uzyskać na zakup auta zasilanego z gniazdka?

Program Koliber utworzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) jest dedykowany taksówkarzom. Dla tego sektora przeznaczone zostało 40 mln zł (dla bezzwrotnych form dofinansowania – do 25 000 000 zł oraz dla zwrotnych form dofinansowania – do 15 000 000 zł). Wsparcie obejmuje zakup lub leasing nowego pojazdu elektrycznego, kategorii M1 oraz zakup lub montaż punktu ładowania o mocy do 22 kW.

CZYTAJ TAKŻE: Dopłaty, ulgi i złomowanie. Europa pomaga motoryzacji

Dofinansowanie, o którym mowa jest udzielane w formie dotacji lub pożyczek. Można maksymalnie uzyskać do 20 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 25 tys. zł w przypadku dotacji oraz do 100 proc. kosztów kwalifikowanych, jeżeli będzie to pożyczka. Obostrzeniem jest kwota kwalifikowana zakupu lub leasingu wraz z kosztem zakupu i montażu jednego punktu ładowania, nieprzekraczająca 150 tys. zł brutto. Jeżeli beneficjent (mikro-, mały lub średni przedsiębiorca) nie będzie chciał zakupić ładowarki, to wtedy 150 tys. zł brutto stanowi maksymalną cenę zakupu auta. Liczba samochodów objętych dofinansowaniem wynosi 1000 sztuk.

– Z naszego punktu widzenia program Koliber – taxi dobre dla klimatu – jest niezwykle ciekawą i przyszłościową inicjatywą, jednak w tak niepewnych czasach, nie najlepiej zaadresowaną – komentuje Andrzej Padziński, członek zarządu iTaxi.

NFOŚiGW wprowadził dla tego programu pewne obostrzenia. Wśród nich można wymienić przebieg roczny wynoszący co najmniej 48 000 km, konieczność posiadania auta minimum 3 lata (czas trwania przedsięwzięcia) czy podpisanie oświadczenia, że w przypadku realizacji przedsięwzięcia w formie leasingu, wnioskodawca zobowiązuje się do zawarcia w umowie z leasingodawcą zapisu zapewniającego trwałość projektu przez co najmniej 3 lata. Wynika z tego, że wiele firm, które wymienianą flotę pojazdów wcześniej, nie będzie mogła skorzystać z tego programu. Poza tym auto po trzech latach będzie miało ponad 140 tys. km co nie dla każdego jest akceptowalne.

Przykłady modeli aut podlegających dofinansowaniu
Programu Koliber oferuje nieco większy wybór samochodów niż w przypadku aut elektrycznych dla klientów indywidualnych. Wśród nich można wymienić:

Nissan LEAF (od 95 935 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 40 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 150 KM i zasięgiem teoretycznym 378 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 76 748 zł netto (-19 187 zł).

Nissan Leaf.

Opel Corsa-e (101 211 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 50 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 136 KM i zasięgiem teoretycznym 330 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 80 969 zł netto (-20 242 zł).

Opel Corsa-e.

Peugeot e-208 (101 545 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 50 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 136 KM i zasięgiem teoretycznym 340 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 81 236 zł netto (-20 309 zł).

Peugeot e-208.

Renault Zoe (101 545 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 52 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 136 KM i zasięgiem teoretycznym 395 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 81 236 zł netto (-15 756 zł).

Renault Zoe.

Smart EQ fortwo (78 780 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 17,6 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 82 KM i zasięgiem teoretycznym 154 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 63 024 zł netto (-15 756 zł).

Smart EQ fortwo.

Smart EQ forfour (80 000 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 17,6 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 82 KM i zasięgiem teoretycznym 148 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 64 000 zł netto (-16 000 zł).

Smart EQ forfour.

Volkswagen e-Up! (79 667 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 32,3 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 83 KM i zasięgiem teoretycznym 258 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 63 733 zł netto (-15 933 zł).

Volkswagen e-Up!

KIA e-Niro (od 119 504 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 39,2 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 136 KM i zasięgiem teoretycznym 289 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 95 603 zł netto (-23 901 zł).

KIA e-Soul (113 813 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 39,2 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 136 KM i zasięgiem teoretycznym 277 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 91 050 zł netto (-22 763 zł).

Kia e-Soul.

Mini Cooper SE (113 171 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 28,9 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 184 KM i zasięgiem teoretycznym 232 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 90 537 zł netto (-22 643 zł).

Mini Cooper SE.

Peugeot e-2008 (121 707 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 50 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 136 KM i zasięgiem teoretycznym 320 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 97 366 zł netto (-24 341 zł).

Peugeot-e-2008.

Volkswagen e-Golf (115 358 zł netto) – odmiana z akumulatorami o pojemności 35,8 kWh, mocy silnika elektrycznego na poziomie 136 KM i zasięgiem teoretycznym 232 km. Cena po uwzględnieniu dopłaty 92 286 zł netto (-23 072 zł).

Volkswagen e-Golf.

Wiele z opisanych samochodów nie jest najlepszym wyborem dla taksówkarzy. Do przewozu osób przeważnie wykorzystuje się auta minimum z segmentu C. Powstaje więc pytanie jak na ten projekt zapatrują się korporacje taksówkarskie i czy auta elektryczne to dobry wybór dla nich?

– W związku z załamaniem popytu na rynku taksówkowym, inwestycje w nowy pojazd elektryczny są wysoce ryzykowne. Większość taksówkarzy-mikroprzedsiębiorców nie posiada zdolności kredytowej czy leasingowej, aby w ogóle wziąć pod uwagę długoterminowe zobowiązanie finansowe. W związku z trudną sytuacją na rynku i znacznym spadkiem przychodów, wielu taksówkarzy korzysta obecnie ze wsparcia finansowego pochodzącego z tarcz rządowych czy Urzędów Pracy. Z kolei firmy, które mogą sobie pozwolić na leasing czy zakup floty pojazdów zeroemisyjnych, są wykluczone z projektu – program pozwala na wsparcie finansowania zakupu jednego auta. W związku z tym uważam, że w obecnej sytuacji rynkowej inicjatywa, choć ciekawa, może nie spotkać się z dużym zainteresowaniem – dodaje Andrzej Padziński z iTaxi.

Dotacje do samochodów elektrycznych dla taksówkarzy są zasadne i mogą przyczynić się do zmniejszenia ich oddziaływania na zanieczyszczenie powietrza w miastach. Mogłyby być impulsem do zmiany starszych aut na nowe, przynajmniej dla niektórych, ale niekoniecznie w tym momencie, kiedy panuje kryzys w wielu sektorach gospodarki i niekoniecznie na warunkach, które wymyślił sobie ustawodawca.

CZYTAJ TAKŻE: Rządowe dopłaty do e-aut na razie tylko dla 2 tys. chętnych

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Volkswagen Poznań wykłada 2 mld zł, ale szykuje zwolnienia

Polska fabryka Volkswagena mocno zwiększy automatyzację produkcji, ale zredukuje przez to zatrudnienie. Niemiecki koncern ...

Kolejki po leasing aut do ostatnich godzin 2018 r.

Rząd napędził klientów salonom samochodowym. Zmiana zasad rozliczania aut firmowych podbiła sprzedaż aut w ...

Paryskie życie salonowe

Francuskie targi motoryzacyjne są w tym roku mocno okrojone pod względem liczby wystawców, ale ...

Coraz więcej osób nie opłaca polisy OC

Coraz więcej kierowców nie opłaca polisy OC. W 2019 roku karę za brak polisy ...

Porsche Exclusive dla elektrycznego Taycana. Indywidualizacja z wyższej półki

Dla pierwszego w pełni elektrycznego auta Porsche istnieje 90 ekskluzywnych opcji oferowanych przez Porsche ...

Volkswagen California 6.1: Namiot ery cyfrowej

VW California to absolutny rekordzista sprzedaży w swoim segmencie. Co roku nabywców znajduje ponad ...